Dentyści boją się koronawirusa i utraty możliwości pracy
Jeden z bloków tematycznych przeprowadzonej przez NRL wśród lekarzy dentystów ankiety dotyczył ogólnego stanu podmiotów leczniczych w stomatologii w dobie koronawirusa. Jak się okazuje, największym problemem dla ankietowanych jest zagrożenie zdrowia własnego i otoczenia, a także możliwość utraty dochodów w razie kwarantanny czy choroby.

Jedno z pytań w przeprowadzonej przez NRL ankiecie dotyczyło liczby pacjentów w gabinetach. – Analiza odpowiedzi na to pytanie wykazała, że w zasadzie większość respondentów – bo 66% – nie ma problemów ze zdobywaniem pacjentów, a w przypadku 43% nawet wydłużają się terminy przyjęć. 34% ankietowanych wskazało, że są problemy z pozyskaniem pacjentów i zapełnieniem grafika wizyt – czytamy w opracowaniu NRL.
Kolejne pytanie miało pokazać, jak sami lekarze dentyści oceniają kondycję prowadzonego przez nich podmiotu leczniczego lub praktyki. Większość respondentów spośród tych prowadzących własną działalność (326 osób) wskazało, że w ich ocenie sytuacja podmiotu leczniczego czy indywidualnej praktyki jest stabilna, pomimo stanu pandemii. – Niestety znacząca liczba ankietowanych (279 osób) wskazała, że stan ich firmy jest zły. Około 13% respondentów (121 osób) oceniło sytuację praktyki lekarskiej jako dobrą, jednak tylko 3% (32 osoby) mogły stwierdzić, że stan firmy jest bardzo dobry. 203 respondentów nie umiało dokładnie określić pozycji swojej firmy na rynku, zaznaczając odpowiedź „trudno powiedzieć” – dodano.
Znamienne jest, że im deklarowana sytuacja placówki gorsza, tym wzrasta odsetek placówek realizujących kontrakt z NFZ-em. Potwierdza to spostrzeżenia o niedofinansowaniu kontraktów zawieranych przez Fundusz. Nie występuje jednocześnie zależność pomiędzy złą sytuacją placówek a wielkością miasta, w którym prowadzona jest działalność.
Większość lekarzy dentystów prowadzących własną praktykę wskazała, że sytuacja ich podmiotu w ciągu ostatnich dwóch miesięcy uległa pogorszeniu, przy czym 20% uznało, że jest to znaczące pogorszenie sytuacji. – Tylko w przypadku 9% ankietowanych sytuacja ta poprawiła się, a 152 respondentów (24%) wskazało, że nie uległa ona zmianie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy – poinformowano.
Respondenci zostali również poproszeni w ankiecie o prognozowanie ewentualnej zmiany sytuacji podmiotu leczniczego w najbliższym czasie. – 35,7% respondentów nie była w stanie przewidzieć, jak sytuacja prowadzonego przez nich podmiotu się zmieni w najbliższym czasie. Ponad 46% uznała optymistycznie, że sytuacja ta poprawi się, jednak być może będzie trzeba na tę poprawę trochę poczekać. Część ankietowanych (8,1%) uznała, że pozycja, jaką zajmuje ich firma na rynku nie ulegnie zmianie. Nieco ponad 10% nie jest taka optymistyczna i uważa, że sytuacja ich nie poprawi się (5,7%) a w przypadku 4,4% nawet się pogorszy – czytamy w opracowaniu.
Ważnym aspektem poruszonym w ankiecie była opinia dentystów odnośnie ich największych obaw związanych z obecną sytuacją epidemiczną. – Największym problemem dla ankietowanych są bez wątpienia zagrożenie zdrowia własnego i otoczenia, a także (niemal na równi) możliwość utraty dochodów w razie kwarantanny czy choroby. W dalszej perspektywie jest strach przed roszczeniami pacjentów czy niesława w mediach danego podmiotu leczniczego – poinformowano.
Temat wymiany powietrza i technik dezynfekcji w gabinetach stomatologicznych w dobie pandemii jest szczególnie istotny. Wiele pytań podczas spotkania z Prezydium PTS dotyczyły kwestii ozonowania, wentylacji, wietrzenia i rekuperacji. Odpowiada prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.
Oprac. AF, źródło: NRL
Fot. Archiwum
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






