Dentobus po australijsku – dla osób z odległych zakątków kraju
Australia ma powierzchnię 25-krotnie większą niż Polska, a jej ludność – niespełna 26 milionów – w 85% zasiedla wybrzeża (w pięciu największych aglomeracjach mieszka łącznie 16 milionów osób). Nie może więc dziwić, że w niemal niezamieszkałych rejonach tamtejszego interioru dostępność do wszelkich usług, w tym opieki stomatologicznej, jest co najmniej utrudniona.

Aby nieść pomoc tym, którzy w drodze do dentysty muszą zwykle pokonywać dziesiątki mil, dr Jalal Khan – lekarz stomatolog z Sydney – regularnie podróżuje swoim gabinetem stomatologicznym na kółkach po odludnych terenach stanów Queensland i Nowa Południowa Walia. Swoimi spostrzeżeniami dentysta-obieżyświat podzielił się z redakcją „Dental Tribune International”.
Jak sam wspomina, już podczas studiów dentystycznych zamierzał uprawiać „mobilną stomatologię” – robić coś, co będzie nowatorskie i niestandardowe. Swój plan zdecydował się wprowadzić w czyn, gdy w internecie znalazł aukcję, na której wystawiono ciężarówkę przystosowaną do funkcji gabinetu dentystycznego. Zakupiony dental truck został do celów medycznych przystosowany przez innego stomatologa, który używał go przez ostatnie trzy lata przed przejściem na emeryturę w 2017 r.
Swoją misję dr Khan postrzega jako niesienie bezpłatnej pomocy tym, którzy znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji. – Dla większości osób, które leczyliśmy, odległość stanowiła podstawową przeszkodę w dostępie do opieki stomatologicznej. Ale w tych miasteczkach nadal żyli emeryci, posiadacze kart opieki zdrowotnej i inne osoby, które nie miały dostępu do prywatnego leczenia dentystycznego, takiego jakie oferuję w moim dental trucku – powiedział dr Khan. – Ponieważ samodzielnie finansuję ten projekt, muszę również przyjmować pacjentów, którzy zapłacą za przeprowadzone leczenie, abym mógł kontynuować moją przygodę z mobilną stomatologią – dodał.
Khan miał przez cały czas przekonanie, że trzeba robić jeszcze więcej i rozszerzać oferowane usługi, dlatego pomysł na dentociężarówkę nieco zmodyfikował i zinstytucjonalizował, tworząc organizację non-profit o nazwie „Dental Truck”. Jak sam się przekonał, także w rejonach mniej odległych, a nawet w metropoliach Australii żyje wiele osób, które nie mogą liczyć na inną pomoc niż ta oferowana w jego gabinecie na kółkach.
Z tego względu Jalal Khan próbuje zdobyć środki na wyposażenie większej liczby dentociężarówek i pozyskanie do tego projektu kolejnych lekarzy. Wsparcia ze strony kolegów po fachu na szczęście nie brakuje, ponieważ chcący podjąć to wyzwanie dentyści sami się do niego zgłaszają.
– W ten sposób zwiększa się nasza „siła kliniczna”, co umożliwia oferowanie usług w coraz szerszym zakresie, w większej liczbie miejscowości, a także przyjmowanie większej liczby pacjentów. Nasza filozofia polega na tym, że nie szukamy nowego miejsca i nowej lokalnej społeczności, dopóki nie wiemy, że będziemy mogli tam regularnie wracać. Jeżeli chcemy przeprowadzić zmiany i ograniczyć występowanie np. chorób przyzębia, musimy naszych pacjentów leczyć regularnie, a nie sporadycznie – przekonuje Khan.
Czas przymusowej absencji zawodowej w związku z pandemią COVID-19 Khan wykorzystał, by udzielać porad telefonicznych. Jego zdaniem, ta forma kontaktu z pacjentami sprawdza się dobrze i może mieć zastosowanie do segregacji pacjentów przed wstępną konsultacją, ale już nie do celów diagnostycznych. Tzw. telestomatologia daje też możliwość nawiązania bliższego kontaktu z pacjentem, poznania jego problemów stomatologicznych oraz historii medycznej – zanim jeszcze osoba taka trafi na fotel dentysty.
– Koszty utrzymania dentobusu są bardzo wysokie. Ryczałt przekazywany na ten cel nie wystarcza, ale … – przyznaje Jacek Kubera, manager kliniki Super-Dent w Łodzi. Ta klinika wygrała konkurs na świadczenie usług w dentobusie w województwie łódzkim.
T.H.
źródło: ap.dental-tribune.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







