Dania: gabinety stomatologiczne powoli wracają do pracy
Duńscy dentyści mogą już ponownie przyjmować wszystkich pacjentów, pod warunkiem, że ich gabinety spełniają kryteria bezpieczeństwa oraz mają warunki umożliwiające zachowanie odpowiedniego dystansu między przebywającymi tam osobami. Zgodę na wznowienie pracy otrzymali także m.in. fizjoterapeuci, masażyści, pracownicy branży kosmetycznej i odnowy biologicznej.

Wskaźniki nowych zakażeń SARS-CoV-2 w Danii znacznie spadły, a stomatolodzy zostali wpisani na listę zawodów, które według rządu duńskiego mogą wrócić do pracy po spełnieniu warunków zapewniających bezpieczeństwo znajdujących się w gabinecie osób. Dlatego w ramach „odmrażania” gospodarki rząd zezwolił 20 kwietnia na ponowne otwarcie klinik dentystycznych. Podobny krok planują w bliskim czasie Norwegia, Szwajcaria, Austria oraz Niemcy.
Decyzja rządu w Kopenhadze z jednej strony wzbudziła zadowolenie środowiska, z drugiej zaś obawy, że zapewnienie bezpieczeństwa będzie poważnym wyzwaniem. Z tego względu Duńskie Stowarzyszenie Stomatologiczne wciąż ocenia, czy potrzebne będą dodatkowe środki ochrony osobistej.
Peter Lembke Gerdes, dyrektor generalny sieci DentaNet dla dentystów w Danii i Norwegii, powiedział w wywiadzie dla „Dental Tribune International”, że gabinety zostały ponownie otwarte. – Dentyści mogą już zacząć pracę. Krzywe przedstawiające nowe infekcje i zgony spowodowane przez wirusa znacznie się zatrzymały, a praktykom dentystycznym zezwolono na ponowne otwarcie pod pewnymi warunkami. Na przykład nikt nie może przyjść na wizytę bez umówionego spotkania, a pomiędzy kolejnymi pacjentami musi być wystarczająco dużo czasu, by personel mógł przeprowadzić skuteczną dezynfekcję.
W związku z pandemią koronawiusa stomatolodzy w Danii, podobnie jak w większości państw europejskich, mogli leczyć tylko nagłe przypadki, co sprawiło, że większość gabinetów w kraju została zamknięta na kolejne tygodnie.
Ponadto, w przeciwieństwie do innych firm, dentystów poinformowano, że ograniczenie tylko do doraźnej pomocy będzie obowiązywało prawdopodobnie do końca czerwca. Mimo to wsparcie dla stomatologii oceniane jest jako niewystarczające. Większość właścicieli gabinetów uważa, że nie otrzymują dużej pomocy, podczas gdy wielu firmom innym branż rząd zaoferował liczne dotacje i pakiety pomocowe.
Ale finanse nie są jedynym zmartwieniem duńskich dentystów. Peter Lembke Gerdes powiedział: – Istnieje wiele obaw związanych z powrotem do pracy i tym, czy dentyści będą mieli wystarczająco dużo sprzętu ochronnego i na jak długo wystarczą jego zapasy. Niektórzy stomatolodzy przekonują, że w świetle nowych przepisów będą w stanie prowadzić swoją działalność przez około 14 dni, a potem zabraknie im środków ochrony.
Zdaniem Gerdesa potencjalne niedobory środków ochrony osobistej mogą prowadzić do racjonowania zaopatrzenia, do leczenia nadal przede wszystkim nagłych przypadków, a nawet dawania pierwszeństwa kosztownym terapiom, które pozwolą gabinetom odrobić część strat finansowych.
W liczącej 5,8 mln mieszkańców Danii zanotowano dotychczas 8,1 tys. zachorowań na COVID-19, zmarło 394 pacjentów.
Taki czas przyjmowania pacjentów sprawi, że nie będzie tłoku w poczekalni. Pozwoli też na przygotowanie gabinetu po wizycie na przyjęcie kolejnego pacjenta. O szczegółach mówią prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent PTS oraz prof. dr hab. n. med. Tomasz Konopka, wiceprezydent PTS. Wypowiedź zarejestrowana podczas webinaru „Koronawirus – wytyczne PTS dla personelu stomatologicznego”, którego sponsorem była marka past na nadwrażliwość Sensodyne.
T.H., źródło: eu.dental-tribune.com
Fot. Archiwum
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze



