Czy w Polsce uda się wprowadzić system no-fault?
Środowisko medyczne domaga się wprowadzenia w Polsce systemu no-fault. Polega on na tym, że zgłaszanie niepożądanego zdarzenia medycznego odbywa się bez orzekania o winie lekarza, natomiast pozwala na zadośćuczynienie pacjentowi za uszczerbek na zdrowiu, który powstał w wyniku tego zdarzenia. Sprawą zainteresowali się także posłowie.

22 lutego do sejmu dość niespodziewanie wpłynął projekt zmian m.in. w Kodeksie Karnym. Jedną z proponowanych zmian jest zaostrzenie odpowiedzialności karnej lekarzy za popełnienie przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci – z kary wynoszącej od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności na zagrożenie karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Planom tym ostro sprzeciwia się m.in. NRL, a pisaliśmy o tym TUTAJ.
Powrót do dyskusji o systemie no-fault
Projekt wzbudził duże emocje wśród medyków i przywrócił dyskusje o wprowadzeniu w Polsce tzw. systemu no-fault, o którym mówi się już od kilku lat. Polega on na tym, że zgłaszanie niepożądanego zdarzenia medycznego odbywa się bez orzekania o winie lekarza, natomiast pozwala on na zadośćuczynienie pacjentowi za uszczerbek na zdrowiu, który powstał w wyniku tego zdarzenia.
Apel w tej sprawie do premiera, ministra sprawiedliwości i ministra zdrowia wystosowali delegaci XV Krajowego Zjazdu Lekarzy, który w ubiegłym tygodniu odbył się w Warszawie.
Sprawa pod lupą posłów
Sprawą wprowadzenia systemu no-fault zainteresowali się także posłowie Marek Biernacki i Dariusz Klimczak, którzy wystosowali interpelacje do resortów zdrowia i sprawiedliwości. Zwrócili się do nich przedstawiciele Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku, którzy stoją na stanowisku, że wdrożenie systemu no-fault w polskiej ochronie zdrowia powinno stanowić priorytet w celu zapewnienia bezpieczeństwa pacjenta i ciągłości opieki medycznej, a także bezpieczeństwa pracy i rozwoju lekarzy.
– Istotą systemu no-fault jest badanie, czy wystąpił błąd w postępowaniu leczniczym, skupienie się na problemie i sposobie jego rozwiązania, szybsza wypłata rekompensat dla pacjenta, uzyskanie możliwości szkolenia personelu medycznego poprzez prowadzenie ogólnokrajowego systemu zgłaszania zdarzeń niepożądanych/opisu przypadków, zmniejszenie obciążenia psychicznego personelu medycznego, a w konsekwencji poprawa jakości udzielanych świadczeń i zapewnienia bezpieczeństwa pacjenta – podkreślają posłowie i dodają, że funkcjonujący obecnie system oparty na „szukaniu winnych” jest jedną z przyczyn zmniejszania się liczby lekarzy chcących specjalizować się w dziedzinach związanych z większym ryzykiem powikłań i niepowodzeń medycznych, co dotyka przede wszystkim ginekologii, położnictwa i chirurgii.
Do ministra skierowano pytania dotyczące m.in. tego, czy wdrożenie systemu no-fault w polskiej ochronie zdrowia nie powinno stanowić priorytetu w celu zapewnienia bezpieczeństwa pacjenta i ciągłości opieki medycznej oraz czy minister jest skłonny do dialogu społecznego z Naczelną Radą Lekarską i Okręgowymi Izbami Lekarskimi w tym temacie. O odpowiedzi resortu poinformujemy.
- Obecnie mamy do czynienia z dużą intensyfikacją działań prokuratury związanych z kwestiami medycznymi - mówi w rozmowie z Dentonetem radca prawny Paweł Strzelec. Dodaje, że w prokuraturach powstały specjalne działy zajmujące się kwestią błędów medycznych.
Źródło: https://www.sejm.gov.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






