Czy choroby dziąseł to cena ewolucji? Nowe spojrzenie na periodontitis
Choroby przyzębia należą do najczęstszych problemów stomatologicznych na świecie i wciąż stanowią duże wyzwanie kliniczne, mimo rosnącej dostępności skutecznych metod profilaktyki i leczenia. Coraz częściej jednak badacze postrzegają periodontitis nie tylko jako chorobę cywilizacyjną, ale także jako efekt długiej historii ewolucyjnej człowieka i ewoluującego wraz z nim mikrobiomu jamy ustnej.

Jama ustna człowieka jest jednym z najbardziej złożonych ekosystemów mikrobiologicznych w organizmie. Bakterie, które ją zasiedlają, tworzą stabilne, ale dynamiczne społeczności, które ewoluowały wraz z człowiekiem. W tym kontekście choroby przyzębia nie są jedynie skutkiem „złych” bakterii, ale raczej wynikiem zaburzenia równowagi całego ekosystemu.
Nowe analizy sugerują, że pewne mechanizmy sprzyjające chorobom przyzębia mogły towarzyszyć naszej ewolucji przez tysiące lat. Badacze zwracają uwagę, że mikrobiom jamy ustnej mógł ulegać istotnym zmianom w trakcie ewolucji człowieka, szczególnie w momencie przejścia od diety zbieracko-łowieckiej do rolniczej. Zmiana składu pożywienia, a później jego przetwarzanie w erze przemysłowej, mogły stworzyć warunki sprzyjające rozwojowi biofilmu o większym potencjale patogennym.
Dieta, cywilizacja i zmiana równowagi biologicznej
Jednym z kluczowych elementów tej hipotezy jest wpływ diety na środowisko jamy ustnej. Wczesne populacje ludzkie spożywały pokarmy twardsze, bardziej włókniste i mniej przetworzone, co wpływało na mechaniczne oczyszczanie zębów oraz skład śliny i biofilmu.
Natomiast wraz z rozwojem rolnictwa, a następnie przemysłu spożywczego, dieta stała się bardziej miękka i bogata w łatwo fermentujące węglowodany. Taki model żywienia sprzyja retencji płytki nazębnej i zmianie proporcji gatunków bakteryjnych w kierunku tych związanych z chorobami przyzębia. W efekcie środowisko jamy ustnej współczesnego człowieka znacząco różni się od warunków, w których kształtował się ludzki mikrobiom przez większość historii ewolucyjnej.
Czy periodontitis to efekt „niedopasowania ewolucyjnego”?
W tym kontekście choroby przyzębia stanowią przykład „niedopasowania ewolucyjnego” – sytuacji, w której organizm nie jest w pełni przystosowany do warunków środowiska, w którym obecnie funkcjonuje. Mikroflora jamy ustnej, która ewoluowała wraz z człowiekiem przez tysiące lat, może reagować na współczesne bodźce dietetyczne i środowiskowe w sposób prowadzący do przewlekłego stanu zapalnego.
Nie oznacza to, że periodontitis jest „naturalne” ani że nie da się go uniknąć, ale że jego mechanizmy mogą wynikać z głęboko zakorzenionych interakcji biologicznych, które zostały zaburzone stosunkowo niedawno.
Mikrobiom i ślady chorób przyzębia w materiale kopalnym
Dowody na to, że problemy z tkankami przyzębia mogą mieć bardzo głębokie korzenie ewolucyjne, pochodzą m.in. z badań nad szczątkami homininów. Naukowcy z Uniwersytetu Wits w Johannesburgu (RPA) przeanalizowali 71 szczęk kopalnych datowanych na okres od 5,3 do 2,6 miliona lat temu. Materiał pochodził ze zbiorów Uniwersytetu Wits oraz Muzeum Historii Naturalnej Ditsong.
Wyniki tych analiz opublikowano w „Journal of Craniofacial Surgery” w pracy pt. „Craniofacial Evolution and Alveolar Bone Loss: A Lesson from Hominins”. Badacze oceniali zmiany w obrębie kości wyrostka zębodołowego oraz cechy sugerujące utratę kości, które mogą być powiązane z procesami zapalnymi w obrębie przyzębia. Choć interpretacja takich znalezisk jest złożona, autorzy wskazują, że zmiany w obrębie tkanek przyzębia mogły towarzyszyć ewolucji człowieka znacznie wcześniej, niż pojawiły się współczesne czynniki ryzyka, takie jak dieta bogata w węglowodany czy długotrwała obecność płytki bakteryjnej w jamie ustnej.
– Choroby przyzębia należą do jednych z najstarszych rozpoznawalnych patologii w ewolucji człowieka. Skamieniałości pozwalają nam zbadać nie tylko, kiedy pojawiły się te zmiany, ale także, w jaki sposób mogły one wpływać na historię naszego gatunku – napisał główny autor badania, prof. Ugo Ripamonti z Katedry Medycyny Wewnętrznej Szkoły Medycyny Klinicznej Uniwersytetu Wits.
Znaczenie dla współczesnej periodontologii
Ewolucyjne spojrzenie na choroby przyzębia nie zmienia podstawowych zasad leczenia, ale może poszerzać rozumienie ich etiologii. Coraz większe znaczenie przypisuje się nie tylko eliminacji biofilmu, lecz także kontroli środowiska zapalnego w jamie ustnej i stabilizacji równowagi mikrobiologicznej.
W praktyce klinicznej coraz częściej podkreśla się, że samo usuwanie biofilmu nie zawsze wystarcza, by przeciwdziałać rozwojowi choroby, dlatego coraz większe znaczenie mają działania ukierunkowane na ograniczenie stanu zapalnego oraz kontrolę środowiska poddziąsłowego. Nadal jednak kluczową rolę odgrywają klasyczne elementy profilaktyki, takie jak higiena jamy ustnej, kontrola płytki nazębnej i regularne wizyty u dentysty.
Źródła: https://www.oralhealthgroup.com/
https://journals.lww.com/
– Mam coraz więcej pacjentów, którzy zgłaszają się do gabinetu z wczesnymi objawami zapalenia przyzębia i to się chwali. Kierują się własnymi obserwacjami, zauważają objawy, o których gdzieś usłyszeli lub przeczytali bądź są kierowani przez lekarzy stomatologów ogólnych – mówi o świadomości społecznej dotyczącej chorób dziąseł i przyzębia dr hab. n. med. Jan Kowalski, specjalista periodontologii, adiunkt w Zakładzie Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego.
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





