COVID-19 w USA: pacjenci systematycznie wracają do dentysty
Mimo dalszego rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2 w USA, liczba pacjentów zgłaszających się do gabinetów dentystycznych systematycznie rośnie. Dzieje się tak, choć dzienna liczba potwierdzonych nowych przypadków COVID-19 utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, oscylującym około 50 000 dziennie.

W przypadku Stanów Zjednoczonych trudno mówić o spłaszczeniu krzywej pandemii. Wręcz przeciwnie, od połowy czerwca notuje się zauważalny wzrost liczby zakażonych – 3 lipca było to 57,2 tys. nowych przypadków, najwięcej od początku pandemii. Ogółem liczba zakażonych COVID-19 za Oceanem przekroczyła już (8 lipca) 3 miliony, walkę z chorobą przegrało dotychczas prawie 133 tys. pacjentów.
Odkąd w połowie marca – z powodu pandemii – w większości gabinetów dentystycznych w USA zaprzestano przyjmować pacjentów, firma Baird Equity Research przeprowadza cotygodniową ankietę wśród tamtejszych stomatologów. Z kilku ostatnich ankiet wynika, że rosnąca liczba zakażeń nie wpływa negatywnie na ożywienie na rynku dentystycznym.
W badaniu przeprowadzonym pod koniec czerwca wykazano, że w skali całego kraju liczba pacjentów wyraźnie wzrosła – wynosiła już tylko o 28% mniej w zestawieniu z tym samym tygodniem 2019 r. Oznacza to bardzo duży wzrost w porównaniu z zapaścią, w jakiej stomatologia amerykańska znajdowała się jeszcze parę tygodni temu.
Przykładowo, w porównaniu z pierwszym tygodniem maja 2019 r. liczba pacjentów przyjętych rok później była niższa o 78%. Najgorsza sytuacja pod tym względem była jednak na początku kwietnia, gdy z pomocy stomatologa skorzystało o 80,5% pacjentów mniej niż w pierwszym tygodniu kwietnia 2019 r.
Co nie może dziwić, gotowość do wizyt u dentysty uzależniona jest od sytuacji w danym regionie. Pod koniec czerwca największą dynamikę wzrostów liczby pacjentów zanotowano na całym Wschodnim Wybrzeżu – od graniczącego z Kanadą stanu Maine po Georgię i Florydę.
Obecny spadek liczby pacjentów na poziomie 28% w porównaniu ze sytuacją sprzed roku analitycy z Baird Equity Research tłumaczą obowiązywaniem nowych procedur w klinikach dentystycznych. Wynika on z obostrzeń dotyczących fizycznego dystansu w gabinecie oraz wydłużonego czasu pomiędzy pacjentami, co przekłada się na mniejszą liczbę przyjęć w tym samym czasie.
Z ankiety wynika, że czas pracy dentystów był pod koniec czerwca wykorzystany w 70,5%, co oznacza poprawę o kilka punktów procentowych w porównaniu z poprzednim tygodniem. Natomiast odsetek gabinetów dentystycznych, które wciąż nie pracują, wynosił już tylko 4%.
Dlaczego lekarze dentyści są grupą szczególnie zagrożoną? – Powodów jest kilka, m.in. taki, że powstaje aerozol, który jest emitowany w większości zabiegów. Nie bagatelizujemy tych informacji. Natomiast wiemy, że ten aerozol był i zawsze potrafiliśmy się ochronić – mówiła prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego o leczeniu stomatologicznym w dobie pandemii koronawirusa.
T.H., źródło: www.drbicuspid.com
Fot. Archiwum
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






