COVID-19 w kraju dyktatora-dentysty? Zero przypadków!
Do dnia 13 czerwca na całym świecie zdiagnozowano łącznie ponad 7,5 mln przypadków choroby COVID-19. Jest jednak wciąż kilka krajów, w których oficjalne statystyki podają brak zakażeń koronawirusem z Wuhan. To niemal wyłącznie mikropaństewka położone na Pacyfiku, wśród których wyjątek stanowią... Korea Północna, a także Turkmenistan rządzony silną ręką przez Gurbangulyego Berdimuhamedowa, z wykształcenia lekarza stomatologa.

Wyznaczony na następcę przez poprzedniego dyktatora, Berdimuhamedow sprawuje rządy w 5-milionowym państwie w środkowej Azji już od 13 lat. Zanim trafił do polityki zajmował się – jako absolwent Turkmeńskiego Państwowego Instytutu Medycznego – leczeniem zębów w jednym ze stołecznych gabinetów. Do wielkiej polityki wszedł w roku 1995, kiedy objął stanowisko Ministra Zdrowia.
Mimo że postradziecki Turkmenistan jest państwem w znacznym stopniu izolowanym, w każdym z sąsiednich krajów notuje się tysiące przypadków COVID-19: w Iranie – 180 tys. zachorowań, w Afganistanie – 24 tys., w Uzbekistanie prawie 5 tys. Dlatego WHO z dużą ostrożnością podchodzi do informacji podawanych przez władze w Aszchabadzie.
Nie może to dziwić, skoro organizacja Reporterzy Bez Granic (Reporters Sans Frontières – RSF) umieściła Turkmenistan na przedostatnim (przed Koreą Północną!) – 179. miejscu w Światowym Indeksie Wolności Prasy 2019. Dyktator–stomatolog jest krytykowany za łamanie podstawowych praw obywatelskich, brutalne rozprawianie się z politycznymi przeciwnikami, likwidację wolności prasy oraz pełną cenzurę.
Przejawem tej ostatniej jest zakaz używania w turkmeńskich mediach określenia 'koronawirus'. Terminu tego nie wolno stosować m.in. w publikacjach kierowanych do szpitali czy szkół. – Ta odmowa prawa do informacji nie tylko zagraża obywatelom Turkmenistanu, ale także wzmacnia autorytaryzm narzucony przez prezydenta Gurbangulyego Berdimuhamedowa – powiedziała Jeanne Cavelier, szefowa oddziału RSF na Europę Wschodnią i Azję Środkową. – Wzywamy społeczność międzynarodową do reakcji i napiętnowania prezydenta za systematyczne łamanie praw człowieka.
T.H., źródło: ap.dental-tribune.com





