Coraz więcej reakcji alergicznych na antybiotyki u dzieci
– Na przestrzeni ostatnich lat wzrasta liczba reakcji alergicznych na antybiotyki u dzieci – powiedział PAP dr Michał Sutkowski. W jego ocenie bardzo ważne jest, aby lekarze stosowali antybiotykoterapię tylko wtedy, gdy jest ona konieczna i wskazana. W innym razie nie pomaga się, a można zaszkodzić.

– Niewątpliwie w ostatnich latach jest coraz więcej reakcji alergicznych po podaniu antybiotyków u dzieci. Potwierdzam takie zjawisko ze swojego doświadczenia zawodowego. Nie można powiedzieć, że to rośnie z dnia na dzień czy masowo, ale rośnie – powiedział PAP dr Sutkowski.
Wskazał, że przede wszystkim trzeba ogromnego rozsądku na wszystkich etapach leczenia. Wiosna jest, jak powiedział, sezonem różnego rodzaju alergii, więc konieczne jest rozróżnienie takiej reakcji po lekach od np. alergii pokarmowej, pokrzywki albo zaostrzenia astmy oskrzelowej.
– Antybiotyki w Polsce są bardzo często podawane. Co tu dużo mówić – wydaje się, że zbyt często. Mamy skłonności do wypisywania antybiotyków, a pacjenci czy rodzice młodych pacjentów, do nalegania na antybiotykoterapię. To nadużywanie jest prostą drogą do rozwoju alergii w populacji, ale także do obniżenia skuteczności antybiotyków, bo bakterie się na nie uodparniają – ocenił dr Sutkowski.
Amoksycylina wśród antybiotyków najczęściej wywołujących reakcję alergiczną
Jako przykład substancji stosunkowo często wywołującej reakcje alergiczną wskazał amoksycylinę. – To antybiotyk bardzo pierwotny, o szerokim zastosowaniu. To pochodna penicyliny. To także antybiotyk najbardziej charakterystyczny, jeżeli chodzi o alergię, ale to antybiotyk pierwszego rzutu, bo w miarę bezpieczny. Penicylina jest bardzo pierwotnym antybiotykiem, skutecznym. Jeżeli ktoś jednak jest uczulony na amoksycylinę, to stosunkowo często występuje też krzyżowa alergia na cefalosporyny pierwszej czy drugiej generacji – wyjaśnił ekspert.
Na jakie objawy zwrócić uwagę?
Rodzic obserwując u dziecka objawy alergii na lek, czy też podejrzenie takiej reakcji, powinien skonsultować się z lekarzem. To on zadecyduje, czy antybiotyk odstawić – tak, aby nie zaszkodzić w leczeniu choroby.
–Swędząca wysypka – nawet na całym ciele – to przykry, nieprzyjemny, ale z medycznego punktu widzenia niegroźny epizod. Zdarzały się jednak i ciężkie reakcje nadwrażliwości, anafilaktyczne, także po doustnym podaniu takich leków. Dlatego w karcie pacjenta po wystąpieniu takiej reakcji konieczne jest jej odnotowanie i zaprzestanie stosowania antybiotyków z danej grupy – powiedział dr Sutkowski.
W jego ocenie, aby nie pogarszać sytuacji trzeba – wzorem Skandynawii – prowadzić politykę "ochrony antybiotyków". – Najpierw potrzebna dobra diagnostyka oparta o testowanie, tak aby nie podawać antybiotyków na wirusy. Trzeba bowiem chronić tę zdobycz medycyny. Ona jest dla nas konieczna, żeby walczyć z różnego rodzaju, często bardzo groźnymi bakteriami. Musimy jednak korzystać z tego narzędzia umiejętnie, tak aby pacjentowi pomóc, a nie zaszkodzić. W przypadku nadużywania antybiotyków reakcji alergicznych będzie coraz więcej, ale też skuteczność tej formy leczenia będzie spadała. Wówczas trzeba sięgać po antybiotyki z innej półki, które też mają swoje skutki uboczne, jak wszystko. Coraz trudniej będzie też antybiotyki dobierać, bo wcale nie jest tak, że łatwo jest stworzyć nowe leki tego rodzaju – podsumował ekspert.
Polska jest w pierwszej dziesiątce krajów europejskich, w których przyjmuje się najwięcej antybiotyków. Często są one zalecane niewłaściwie i zamiast pomagać, szkodzą. Szacuje się, że co roku z powodu odporności bakterii na antybiotyki w Europie umiera kilka tysięcy mieszkańców.
Źródło: https://naukawpolsce.pl
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






