Co czytają młodzi lekarze dentyści?
Dziś, 9 sierpnia, odchodzimy Światowy Dzień Miłośników Książki – nawet jeśli przy stanie czytelnictwa w naszym kraju należałoby go przypisać raczej do kategorii świąt nietypowych. Na szczęście są i tacy, którzy dramatyczne statystyki w tym względzie konsekwentnie podnoszą, wciąż sięgając po mądrość i całą paletę emocji zamkniętych między dwiema okładkami.

A ponieważ ci, którzy dużo czytają, zwykle mają też (nieprzypadkowo!) wiele do powiedzenia, dziś oddajemy im głos. Kilkoro młodych lekarzy dentystów zapytaliśmy o to, którą książkę rekomendują swoim młodszym Koleżankom i Kolegom. Klamrą dla wypowiedzi najmłodszych wiekiem i stażem dentystów niech będzie refleksja redaktora naczelnego naszego portalu, dr. n. med. Tomasza Marii Kercza, który wiele przeczytał i niemało sam napisał.
• Którą książkę stomatologiczną polecasz studentom – książkę, bez której nie wyobrażasz sobie edukacji, albo taką, która idealnie wprowadza w „świat wielkiej stomatologii”?
lek. dent. Karolina Ziaja
Pascal Magne, Urs Belser: „Adhezyjne uzupełnienia porcelanowe w odcinku przednim. Podejście biomimetyczne” (Wydawnictwo Kwintesencja). Światowej sławy specjaliści, używając najbardziej przejrzystego, naukowego języka, rozprawiają nad koncepcją biomimetycznej odbudowy zębów. Naśladowanie naturalnych zębów, ich biomechaniki oraz struktury to kluczowe elementy sukcesu protetycznego. Autorzy kierują się koncepcją, iż adhezyjne uzupełnienia protetyczne nie powinny być wytworem człowieka, lecz odwzorowaniem natury, która jest perfekcyjna. Tematyka książki może wydawać się dość zaawansowana, jednak nawet młodzi adepci znajdą w niej coś dla siebie. W pierwszym rozdziale, ze szwajcarską precyzją, opracowane zostało zagadnienie właściwości zębów naturalnych. Po jego przeczytaniu czytelnik uświadamia sobie, co tak naprawdę kryje się w naszych zębach. Jeśli chcecie zaszczepić w sobie ziarno pięknej, naturalnej protetyki, ta pozycja z pewnością powinna trafić do Waszej biblioteczki.
lek. dent. Marcin Gawęda
Jeśli wykaz podręczników akademickich miałbym opisać jednym zdaniem, to powiedziałbym, że mają one tendencję czynienia rzeczy trudniejszymi, niż są. Z kolei książek, które były rozwijające, merytoryczne i przy tym nie miały działania nasennego, wiele nie było. „Endoprotetykę” Macieja Żarowa (Wydawnictwo Kwintesencja) przeczytałem z polecenia i było to dla mnie miłym zaskoczeniem, że książka stomatologiczna może być przyjemna, a przede wszystkim, że stomatologia to nie brutalne bloki tekstu, a może być to nauka poprzez analizę ciekawych przypadków uzupełnionych fotografiami. Książkę mogę śmiało polecić studentom stomatologii, a szczególnie tym, którzy w trakcie edukacji mogli się do tej profesji zniechęcić.
lek. dent. Monika Szerszeń
Książką, która zdecydowanie pomogła mi w zrozumieniu świata stomatologii, jest „Periodontologia. Podręcznik dla studentów i do LDEK” autorstwa profesor Renaty Górskiej (Wydawnictwo Edra Urban & Partner). Zagadnienia w podręczniku są usystematyzowane w sposób logiczny, tak aby student mógł w pełni zrozumieć cały proces choroby przyzębia (od etiologii, po podziały i opisy symptomów). Podręcznik zawiera także rozdziały dotyczące leczenia, zaczynając od znaczenia podstawowych zabiegów higienizacyjnych i profilaktycznych, przez leczenie niechirurgiczne i farmakologiczne, kończąc na leczeniu chirurgicznym, opisach terapii śluzówkowo-dziąsłowej, leczeniu implantologicznym, ortodontycznym oraz protetycznym. W skrócie: wszystko, co potrzebujecie wiedzieć o solidnych podstawach periodontologii, a nie wiedzieliście, gdzie zapytać.
dr n. med. Tomasz Maria Kercz
Kiedyś, aby nabyć wiedzę podręcznikową, trzeba było książkę dosłownie zdobyć. Dziś jest tak szeroka oferta wydawnicza, że trudno jest dokonać właściwego wyboru. A niestety zdarzają się też takie pozycje, które mogą czytelnika wprowadzać w błąd, co w medycynie nie powinno mieć miejsca.
Przepraszam, że nie wskażę jednej szczególnie polecanej książki, bo jest to zwyczajnie trudne. Moja rekomendacja jest następująca: im więcej mamy książek, im więcej czytamy, tym większego nabieramy doświadczenia i tym łatwiej jest nam wybrać tę właściwą. Należy przy tym pamiętać, że nauka wciąż się rozwija i z biegiem czasu ulega zmianom. Dlatego również książki mogą się dezaktualizować. Mimo coraz powszechniejszego e-learningu (który z pewnością wkrótce zdominuje edukację), naprawdę warto przeznaczyć pewien procent swojego budżetu i budować własną bibliotekę, do której zawsze można zajrzeć. Zapewni nam ona poszerzone, a nawet holistyczne spojrzenie na wszystkie aspekty medyczne związane z naszym zawodem. Naprawdę warto czytać!
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze



