„Czy to jeszcze jest egzamin?” Będą reformy LEK i LDEK?
Podczas ostatniego posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. organizacji ochrony zdrowia rozmawiano o zmianach w formule egzaminów LEK/LDEK – informuje Puls Medycyny. – Jeżeli mamy egzamin lekarski, gdzie zdawalność sięga 99%, to trzeba się zastanowić, czy to jest egzamin, czy tylko potwierdzenie pewnych umiejętności – mówił wiceminister zdrowia Marek Kos, podkreślając jednocześnie, że wprowadzenie zmian w formule egzaminów nie będzie teraz łatwe.
Podczas ostatniego posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. organizacji ochrony zdrowia rozmawiano o tym, jakie zmiany należy wprowadzić do Lekarskiego Egzaminu Końcowego i Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego. Z danych przedstawionych w trakcie dyskusji przez dyrektora Centrum Egzaminów Medycznych Rafała Kubiaka wynika, że od 2020 r. – kiedy wprowadzono dostęp do 70% pytań egzaminacyjnych – zdawalność egzaminów rośnie i sięga nawet poziomu 99%. Z kolei w tych częściach testu, gdzie 30% pytań jest nowych, wyniki są dużo niższe.
– Jeżeli mamy egzamin lekarski, gdzie zdawalność sięga 99%, to trzeba się zastanowić, czy to jest egzamin, czy tylko potwierdzenie pewnych umiejętności. Taki wynik musi budzić pewne wątpliwości – mówił wiceminister zdrowia Marek Kos.
W podobnym tonie wypowiadał się wiceprezes NRL Klaudiusz Komor. – My również widzimy potrzebę zmian w tym egzaminie. Uważamy, że baza pytań powinna być mniejsza niż 70%, bo to znosi użyteczność egzaminu. Dziś wystarczy jej się nauczyć, by zdać LEK i dlatego praktycznie wszyscy go zdają. Co więcej, na takim samym poziomie – powiedział wiceprezes NRL cytowany przez Puls Medycyny.
Dużym problemem jest również fakt, że wiele osób zapisuje się a egzamin, a później bez żadnego usprawiedliwienia się na nim nie pojawia. W zeszłym roku dotyczyło to aż… 1700 studentów. Jak powiedział Rafał Kubiak, koszt zapisu na LEK/LDEK to 150 zł za osobę, ale koszty np. wynajmu sal czy druku materiałów są o wiele większe. – Wydaje mi się, że ta sytuacja to jest pochodną tego, że dziś takie postępowanie nie pociąga dla studenta żadnych konsekwencji – podkreślił.
Źródło: https://pulsmedycyny.pl/







