Australia: znikają ograniczenia w dostępie do stomatologów
Przez większą część 2020 i 2021 roku Australia odnosiła bardzo duże sukcesy w kontroli transmisji koronawirusa SARS-CoV-2. Udało się to przede wszystkim dzięki wprowadzeniu drakońskich ograniczeń, ale pomocna była również geograficzna izolacja kraju.

W ostatnich miesiącach największe państwo Antypodów stanęło w obliczu epidemii wysoce zaraźliwego wariantu Delta, co doprowadziło do kolejnych blokad, obejmujących m.in. ograniczenia w dostępie do leczenia stomatologicznego. Ponieważ jednak rządzący przyznają, że eliminacja wariantu Delta jest w zasadzie niemożliwa, władze państwowe i stanowe zaczęły stopniowo łagodzić ograniczenia, w tym te, które nałożono na personel medyczny.
Koniec blokady w Nowej Południowej Walii
Tymczasowy nakaz pozostawania w domu, wprowadzony w dużej części stanu Nowa Południowa Walia (NSW) 26 czerwca, przestał obowiązywać dopiero 11 października, gdy przekroczono próg 70% pełnego wyszczepienia dorosłej populacji przeciwko SARS-CoV-2.
Zmiana ta oznacza w praktyce, że hotele, puby, kawiarnie, restauracje oraz wiele sklepów w Sydney i innych miejscowościach stanu może być otwartych i obsługiwać zaszczepionych klientów. Natomiast ci, którzy do tej pory się nie poddali się wakcynacji, mają dostęp tylko do niezbędnych placówek, takich jak sklepy spożywcze czy apteki.
Jeszcze niedawno Rada Stomatologiczna NSW i regionalny oddział Australijskiego Towarzystwa Stomatologicznego (ADA) doradzał lekarzom dentystom, by zajmowali się leczeniem tylko pilnych przypadków. Jednak biorąc pod uwagę wysoki poziom szczepień w całym stanie, ADA NSW zaleca teraz powrót do pełnego wachlarza usług stomatologicznych, co oczywiste – przy zachowaniu wszystkich wymaganych środków bezpieczeństwa.
Gabinety dentystyczne w Wiktorii otwarte dla wszystkich jeszcze w październiku?
Podczas gdy w Nowej Południowej Walii liczba przypadków od paru tygodni spada (347 zachorowań 11 października, czyli 5 razy mniej niż przed miesiącem), gorzej sytuacja wygląda w drugim najludniejszym regionie Australii – Wiktorii. Kolejna fala koronawirusa, która rozpoczęła się w sierpniu, wciąż się utrzymuje – 11 października zanotowano w tym stanie 1466 nowych przypadków COVID-19.
W dużej części stanu Wiktoria obowiązuje lockdown oraz godzina policyjna (pomiędzy 21:00 a 05:00). W dniu 3 października podano, że stolica stanu – Melbourne – pobiła światowy rekord w długości blokady wprowadzonej w związku z pandemią: miasto było wówczas zamknięte od 245 dni (poprzedni rekord należał do Buenos Aires).
W rozmowie z „Dental Tribune International” lekarze dentyści z Melbourne poinformowali, że – zgodnie z wytycznymi oddziału ADA w stanie Wiktoria – wolno im leczyć tylko pacjentów wymagających pilnej pomocy, której odroczenie w czasie przyniosłoby negatywne skutki dla zdrowia pacjenta.
Pocieszające jest, że dorosła populacja stanu Wiktoria jeszcze w październiku ma osiągnąć 70% wyszczepienia przeciw SARS-CoV-2. Oczekuje się, że podobnie jak w sąsiedniej Nowej Południowej Walii zniesiona zostanie wówczas duża część obowiązujących ograniczeń – ponownie dostępne będzie także leczenie stomatologiczne dla wszystkich pacjentów.
Mimo podejmowania radykalnych rozwiązań, w liczącej 26 milionów mieszkańców Australii zanotowano dotychczas relatywnie niewiele, bo 131 000 przypadków COVID-19 (w Polsce ponad 2,9 mln), zmarło 1461 osób (w naszym kraju prawie 76 tys.).
- Ryzyko zakażenia koronawirusem w gabinecie stomatologicznym jest bardzo małe. Gabinet jest takim miejscem, gdzie procedury dezynfekcji są na bardzo wysokim poziomie. Lekarze dentyści są przecież w swojej pracy od zawsze narażeni na szereg różnych zagrożeń - mówią nasi eksperci - lekarz dentysta dr n. med. Łukasz Zadrożny oraz wirusolog dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski.
T.H.
https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=Australia+covid+cases+by+state
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






