Apel o zmianę formuły egzaminów końcowych dla przyszłych medyków
W minionym tygodniu odbyło się spotkanie przedstawicieli Naczelnej Izby Lekarskiej oraz studentów kierunków medycznych. Jego tematem był poziom nauczania i przygotowania zaplecza dydaktycznego na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym. Obie strony zgodziły się, że zmian wymagają również formuły egzaminów LEK i LDEK. Obecnie nie pozwalają one na weryfikację jakości kształcenia.
Przypomnijmy – na mocy ustawy przygotowanej przez rząd, kierunki medyczne mogą otwierać także szkoły wyższe niebędące uniwersytetami medycznymi. Zdaniem ministerstw zdrowia i nauki, zwiększenie liczby studentów kierunków medycznych poprawi sytuację kadrową w polskiej ochronie zdrowia i pozwoli wykształcić lekarzy, którzy uzupełnią luki pokoleniowe wśród specjalistów.
Zgodę na uruchomienie kierunków medycznych otrzymało już kilkanaście uczelni, także tych specjalizujących się dotąd w kształceniu zawodowym. Sprzeciwia się temu samorząd lekarski. – Rozwiązania, które miałyby przeciwdziałać brakom specjalistów w publicznej ochronie zdrowia, nie mogą skutkować obniżeniem jakości kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów. Nieważne, czy te uczelnie zatrudnią 12 nauczycieli akademickich, jak to przewiduje ustawa – nadal nie będą miały odpowiedniego zaplecza, właściwych warunków studiowania. Poza tym nikt nie zastanowił się czy dla absolwentów tych kierunków będzie zapewnione niezbędne w zawodzie lekarza kształcenie podyplomowe – czy będą miejsca na stażu podyplomowym, miejsca rezydenckie? Krótko mówiąc rząd wprowadza na nowo felczerów – twierdzi NIL.
Spotkanie samorządu lekarskiego ze studentami
W minionym tygodniu odbyło się spotkanie przedstawicieli Naczelnej Izby Lekarskiej oraz studentów kierunków medycznych. Jego tematem był poziom nauczania i przygotowania zaplecza dydaktycznego na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym. Studenci również opowiadają się utrzymaniem kształcenia medyków na najwyższym poziomie, bo tylko odpowiednio wykwalifikowani lekarze będą mogli dbać o bezpieczeństwo pacjentów.
Dyskutowano również o koniecznych zmianach w formule przeprowadzanych egzaminów końcowych dla absolwentów kierunków medycznych (LEK i LDEK). Obie strony twierdzą, że obecnie nie dają one oczekiwanych rezultatów. – W sytuacji gdy egzaminy te przeprowadzane są w formie pisemnych testów składających się z 30% nowych pytań i 70% pytań wybranych z jawnej bazy, zawierającej jedynie około 2000 pytań, a do uzyskania pozytywnego wyniku tego egzaminu wystarczające jest zdobycie 56% maksymalnej liczby punktów, egzaminy te nie sprawdzają ani wiedzy zdających, ani też nie pozwalają na weryfikację jakości kształcenia na uczelniach kształcących studentów na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym – czytamy w komunikacie.
Prezydium NIL zaapelowało więc o opracowanie nowej formy weryfikowania wiedzy przyszłych lekarzy i lekarzy dentystów, służącej poprawie bezpieczeństwa pacjentów oraz jakości kształcenia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym.
– Jeśli lekarz dentysta ma na głowie mniej formalnych obowiązków związanych z wykonywanym zawodem, ma więcej czasu dla pacjentów. Będziemy dążyć, by lekarze mogli skupić się na wykonywaniu własnego zawodu, bo dziś jest mnóstwo zadań, które lekarz musi wypełnić urzędowo – mówi przewodniczący Komisji Stomatologicznej Naczelnej Rady Lekarskiej i wiceprezes NRL dr Paweł Barucha.
Źródło: https://nil.org.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





