Anglia: problemy z dostępem do doraźnej pomocy dentystycznej
Tysiące pacjentów w Anglii jest wciąż pozbawionych dostępu do doraźnego leczenia dentystycznego. Brytyjskie Stowarzyszenie Stomatologiczne (BDA) poinformowało BBC, że angielscy dentyści odbierają mnóstwo telefonów od pacjentów z silnym bólem, ale często nie mają gdzie ich skierować.

Na czym polega problem w największym z czterech krajów Zjednoczonego Królestwa? W związku z pandemią COVID-19 wszystkie rutynowe zabiegi stomatologiczne zostały wstrzymane. W dniu 20 marca dyrektor ds. stomatologii w rządzie Wielkiej Brytanii wystosował prośbą do praktyk o radykalne ograniczenie liczby wizyt. Pięć dni później polecono stomatologom, aby zaprzestali rutynowego leczenia – dopóki nie będzie innych zaleceń.
Z myślą o pacjentach z pilnymi potrzebami w zakresie leczenia stomatologicznego NHS England tworzy lokalne centra doraźnej opieki dentystycznej (ang. urgent dental centres, UDC). Mają one przyjmować pacjentów zarówno z objawami COVID-19, jak i osoby bez infekcji SARS-CoV-2. Jednak, zdaniem BDA, centra te powstają zbyt wolno.
UDC mają zapewnić leczenie pacjentom z nagłymi problemami dentystycznymi, którzy kierowani są przez swoich dentystów. Jako kryteria podjęcia leczenia przyjęto poniższe objawy:
– złamanie zęba,
– krwawienie poekstrakcyjne,
– obrzęk twarzy,
– infekcje dziąseł i innych tkanek miękkich jamy ustnej.
Doraźną pomoc dla pacjentów dentystycznych oferują też niektóre szpitale, jednak – jak podaje BBC – wielu pacjentów ma trudności z dostępem do jakiegokolwiek leczenia, mimo np. silnego bólu.
W wydanym oświadczeniu NHS England podaje, że obecnie działa 50 UDC, kolejnych 7 ma być otwartych jeszcze w bieżącym tygodniu, a pozostałe 103 będą leczyć pacjentów już po świętach Wielkanocnych.
BDA nie zna liczby osób, które nie mogły dotąd uzyskać doraźnej pomocy stomatologa. Organizacja podaje, że z wielu praktyk ma każdego dnia informacje o bardzo licznych przypadkach, gdy pacjenci nie trafiają na fotel stomatologa. BDA zauważa, że jeśli niektóre przypadki (takie jak np. ropień) pozostaną nieleczone, mogą potencjalnie przerodzić się w stan zagrażający życiu. Stowarzyszenie wyraża przy tym przekonanie, że problemy związane z tworzeniem UDC wynikają przede wszystkim z niedoborów osobistego wyposażenia ochronnego (PPE) dla personelu.
W piątek 10 kwietnia liczba zakażonych w Wielkiej Brytanii wyniosła 65,9 tys., z czego 85% przypadało na Anglię. W całym Zjednoczonym Królestwie z powodu COVID-19 zmarło dotychczas 8,0 tys. osób.
T.H.
Źródło: BBC News




