Anglia: otyłość wśród dzieci coraz powszechniejsza
Wskaźnik otyłości wśród Brytyjczyków (27,8%) jest niemal najwyższy w Europie – w tym niechlubnym rankingu mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa ustępują tylko Maltańczykom (28,9%). Jak się okazuje, problem otyłości dotyka także najmłodszych mieszkańców Wysp Brytyjskich.

Z najnowszego badania firmowanego przez NHS Digital wynika, że wskaźniki otyłości wśród angielskich niemowląt wzrosły o prawie 5% w ciągu zaledwie jednego roku.
Czy otyłość angielskich dzieci to już norma?
W latach szkolnych 2019/2020 oraz 2020/2021 odsetek dzieci w wieku szkolnym, które są otyłe, zarówno w przypadku pierwszoklasistów, jak i uczniów ostatniej, szóstej klasy szkoły podstawowej, wzrósł o 4,5%. Oznacza to najwyższy roczny wzrost od rozpoczęcia Narodowego Programu Pomiaru Wagi Dziecka. Częstość występowania otyłości wśród cztero- i pięciolatków osiągnęła obecnie 14,4%, w porównaniu z 9,9% w roku szkolnym 2019/2020. W latach 2006/2007, gdy rozpoczęto badanie tej grupy wiekowej, wskaźnik otyłości wynosił także 9,9%.
Podobny wzrost odnotowano w grupie uczniów kończących primary school, przy czym poziom otyłości wśród dzieci w wieku 10 i 11 lat wzrósł z 21% w roku szkolnym 2019/2020 do 25,5% rok później. Obecnie już tylko 57% uczniów najstarszych klas ma prawidłową wagę, co oznacza spadek z 63,4% w porównaniu z rokiem szkolnym 2019/2020. Co znamiennie, w roku szkolnym 2009/2010, kiedy rozpoczęto badanie tej grupy wiekowej, otyłość występowała u zaledwie 18,7% dzieci.
Nowy raport NHS ujawnia również różnice pomiędzy obu płciami. W grupie pierwszoklasistów otyłych jest 14,8% chłopców oraz 14,1% dziewczynek. Natomiast wśród kończących szkołę podstawową odsetek dzieci z otyłością jest znacznie wyższy – wynosi odpowiednio 29,2% oraz 21,7%. Wykazano także znaczne różnice pod względem otyłości najmłodszych – zależnie od poziomu zamożności regionu zamieszkania. W najbogatszych zakątkach Anglii odsetek dzieci ze szkoły podstawowej z otyłością wynosił 14,3%, a regionach najbardziej zagrożonych ubóstwem – aż 33,8%.
Nadużywanie cukru w produktach dla niemowląt
Dzieje się tak, gdy organizacje propagujące prawidłowe odżywanie podają, że już małe dzieci, a nawet niemowlęta uzależniają się od wysokosłodzonych produktów. W najnowszym badaniu przeprowadzonym przez organizację non-profit „Action on Sugar” przeanalizowano ponad 70 produktów spożywczych przeznaczonych dla niemowląt, z których wszystkie posiadały na opakowaniu oświadczenie na temat wpływu na zdrowie.
Ale więcej niż jedna trzecia z nich (37%) otrzymałaby od „Action on Sugar” czerwoną etykietę za zawartość cukru. Przykładowo produkty o nazwie Kiddylicious Banana Crispy Tiddlers zawierają aż 50% cukru – 59 g na każde 100 g produktu! Tylko 6 produktów spośród ocenianych w badaniu otrzymałoby zieloną etykietę zarezerwowaną dla produktów sugar-free.
Czy podatek cukrowy pomoże w walce z próchnicą? - Nie jestem zwolennikiem podatków - mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej. Dodaje natomiast, że na pewno warto promować producentów żywności, którzy używają zdrowych substytutów.
T.H.
źródła: https://dentistry.co.uk/2021/11/16/one-quarter-of-year-six-schoolchildren-now-obese-says-nhs/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







