Amerykańskie Stowarzyszenie Stomatologiczne zaleca, jakich masek używać
Stany Zjednoczone to największe ognisko pandemii COVID-19: liczba chorych sięgnęła 760 tys., a ofiar śmiertelnych przekroczyła 40 tys. O ile jednak połowa przypadków choroby przypada na Nowy Jork i okolice, to w innych regionach zapadalność na COVID-19 pozostaje relatywnie niska. Tam władze stanowe przygotowują się do stopniowego otwierania praktyk dentystycznych.

W połowie kwietnia zasięg pandemii w poszczególnych regionach USA był bardzo zróżnicowany: największy w rejonie Nowego Jorku (stany Nowy Jork, New Jersey i Massachusetts), najmniejszy w Górach Skalistych (Wyoming, Montana) i regionach izolowanych (Alaska, Hawaje). Z tego względu niektóre rządy stanowe rozważają ponowne otwarcie firm uważanych za niezbędne do normalnego funkcjonowania lokalnych społeczności. Do przedsiębiorstw takich zaliczono gabinety dentystyczne.
W związku z tymi planami, Amerykańskie Stowarzyszenie Stomatologiczne (ADA) przedstawiło wytyczne dotyczące środków ochrony indywidualnej. ADA uważa, że tam, gdzie gabinety zostaną wkrótce otwarte, dentyści powinni mieć pełną wiedzę na temat dostępności odpowiednich środków ochrony osobistej, aby zminimalizować ryzyko przeniesienia wirusa.
Stowarzyszenie prowadzi rozmowy z Federalną Agencją Zarządzania Kryzysowego (FEMA) oraz innymi agencjami federalnymi, aby dentyści, jako „niezbędni pracownicy opieki zdrowotnej”, mieli pierwszeństwo w zakresie środków ochrony indywidualnej. Dlaczego? Ponieważ od 16 kwietnia zatwierdzone przez FDA testy na COVID-19 nie są dostępne dla dentystów w USA!
Aby pomóc stomatologom, którzy planują wznowić działalność swoich praktyk, ADA opublikowała tymczasowe wytyczne dotyczące środków ochrony osobistej zalecanych podczas pandemii. Zalecenia te są zgodne z rekomendacjami CDC (Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorobom) w odniesieniu do pacjentów bez oznak i/lub objawów COVID-19.
Chcąc zminimalizować ryzyko zarażenia, podczas leczenia pacjentów należy stosować środki ochrony indywidualnej na najwyższym dostępnym poziomie. A gdy maski z goglami lub osłoną twarzy nie będą dostępne, ryzyko infekcji będzie rosło. Dlatego ADA zaleca lekarzom, by byli przygotowani na to, że każdy pacjent (także bezobjawowy) może być potencjalnie zarażony wirusem SARS CoV-2 i może przenosić chorobę.
Zgodnie z rekomendacjami Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologicznego, ryzyko zakażenia jest niskie, gdy korzysta się z masek typu N95 oraz ich odpowiedników, takich jak KN/KP95, PFF2, P2, DS/DL2 i koreańskie maski I stopnia.
Z kolei korzystanie z klasycznych maseczek chirurgicznych zapewnia jedynie umiarkowaną ochronę przed infekcją wirusem SARS CoV-2.Wkrótce organizacja ma opublikować także wytyczne dotyczące procedur biurowych i zabiegowych stosowanych w gabinetach stomatologicznych.
ADA ponadto przypomina: im dłużej gabinety dentystyczne pozostają zamknięte dla pacjentów wymagających standardowego leczenia, tym większe prawdopodobieństwo, że nieleczona choroba będzie postępować, a koszty terapii w późniejszym okresie będą wyższe. Jak podkreślono w komunikacie Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologicznego, bezpieczeństwo pacjentów, dentystów i członków zespołu dentystycznego było i zawsze będzie przedmiotem największej troski tej organizacji.
Temat wymiany powietrza i technik dezynfekcji w gabinetach stomatologicznych w dobie pandemii jest szczególnie istotny. Wiele pytań podczas spotkania z Prezydium PTS dotyczyły kwestii ozonowania, wentylacji, wietrzenia i rekuperacji. Odpowiada prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.
T.H., źródło: www.ada.org
Fot. Freepik.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






