40-tysięczne miasto bez dostępu do dentysty NHS
Po zamknięciu praktyki stomatologicznej znanej sieci, mieszkańcy Bridlingtom w północno-wschodniej Anglii muszą szukać pomocy dentystów wiele kilometrów od domu lub za granicą. Oferująca leczenie w ramach Narodowej Służby Zdrowia klinika sieci Bupa przestała działać ze względu na trudności z pozyskaniem lekarzy chcących pracować na kontraktach NHS.

W rozmowie z BBC News na temat zamknięcia kliniki Bupa pacjentka Pat Reynolds powiedziała, że obecnie leczy się w Leeds oddalonym o prawie 100 kilometrów od jej miejsca zamieszkania. Reynolds narzeka, że na dojazd traci około dwóch godzin, by na fotelu dentysty spędzić średnio 20 minut. W praktyce, chcąc udać się na leczenie do stomatologa, kobieta musi brać dzień wolny.
Pozostały tylko dwa gabinety, w tym jeden NHS
Po zamknięciu kliniki sieci Bupa, w liczącym prawie 40 tysięcy mieszkańców Bridlington działać będą już tylko trzy praktyki stomatologiczne, w tym jeden gabinet leczący w ramach kontraktów Narodowej Służby Zdrowia. Niestety nie przyjmuje się w nim nowych pacjentów.
David Moore, były pacjent kliniki Bupa, skomentował tę sytuację dla BBC News: – Do dentysty nie można się dostać nawet za własne pieniądze. Istnieją listy oczekujących pacjentów, gotowych zapłacić, byle tylko dostać się na wizytę. W Bridlington mamy do czynienia z drastycznym niedoborem stomatologów, a ci, którzy tutaj są, nie przyjmują dodatkowych pacjentów. Bridlington wciąż się powiększa, buduje się nowe osiedla. Ale dokąd ci ludzie pójdą?
Dentyści nie chcą pracować dla Narodowej Służby Zdrowia
Claire Pearson, regionalna dyrektor operacyjna Bupa Dental Care wyraziła żal z powodu zamknięcia praktyki: – Pomimo naszych najlepszych starań, krytyczny niedobór dentystów NHS sprawił, że nie byliśmy w stanie zatrudnić na stałe stomatologów w naszej klinice. Oznacza to, że nie możemy zaoferować pacjentom takiego poziomu usług, jakiego potrzebują i po dokładnej ocenie podjęliśmy bardzo trudną decyzję o zamknięciu praktyki. Dwa z pozostałych gabinetów w okolicy zdecydowały się na leczenie wyłącznie prywatnych pacjentów. Ale praktyki te są wciąż dosłownie „zalane” pacjentami.
Z kolei lokalny przedstawiciel rządu powiedział, że będzie zachęcał działające w miasteczku praktyki stomatologiczne, by przyjmowały nowych pacjentów – szczególnie tych o największych potrzebach, wymagających pilnego leczenia.
- Chcemy zmienić czas leczenia refundowanego, bo dziś nie trafiamy z rozwojem. Chłopcy są pokrzywdzeni, bo ich skok wzrostowy następuje dwa lata po refundacji - mówi w rozmowie z Dentonetem krajowy konsultant ds. ortodoncji, prof. dr hab. n. med. Beata Kawala z Katedry i Zakładu Ortopedii Szczękowej i Ortodoncji Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
T.H.
źródło: https://www.the-dentist.co.uk/content/news/inundated-with-patients
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






