Kujawsko-pomorskie: cztery lata w kolejce do ortodonty
Nawet 4 lata trzeba czekać na wizytę u ortodonty w województwie kujawsko-pomorskim. To efekt zarówno niewielkiej liczby tych specjalistów, jak również tego, że coraz mniej ortodontów podpisuje kontrakty z NFZ-em.

Zgodnie z rozstrzygniętymi niedawno konkursami, ogłoszonymi przez Kujawsko-Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ-u, od 1 lipca br. na terenie województwa w ramach kontraktu z Funduszem pacjentów przyjmuje 42 ortodontów. I choć NFZ twierdzi, że oczekiwanie na pierwszą wizytę u ortodonty nie jest długie, to jednak z relacji pacjentów wynika zupełnie coś innego – gabinety informują ich bowiem, że pierwsze wolne terminy dostępne są dopiero w… 2021 r. Co ciekawe, szybciej do ortodonty można dostać się w mniejszych miejscowościach, a nie w Bydgoszczy czy Toruniu.
Aby zwiększyć liczbę ortodontów przyjmujących w ramach kontraktów z NFZ-em, Fundusz zmniejszył liczbę punktów przypadających na lekarza z 18 tys. do 15 tys. miesięcznie. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych rezultatów, gdyż ortodonci wolną pracować prywatnie. Dodatkowo, okrojenie kontraktów sprawiło, że ci lekarze, którzy zdecydowali się na współpracę z Funduszem, będą mogli wykonać miesięcznie 1-2 aparaty ortodontyczne mniej.
– Lekarzy specjalistów z ortodoncji jest mało, ale to nie jedyna przyczyna kolejek do leczenia ortodontycznego. Przyczyną jest również zbyt mały nacisk na profilaktykę stomatologiczną u najmłodszych. U wielu dzieci zaburzenia wymagające leczenia ortodontycznego są następstwem wczesnej próchnicy i utraty zębów. Należy więc położyć większy nacisk na walkę z próchnicą, o czym samorząd lekarski mówi od lat. Kolejną przyczyną jest brak uwzględnienia w ortodoncji, finansowanej z funduszy publicznych, stałych aparatów ortodontycznych, które zapewniają krótszy czas leczenia niż leczenie aparatami czynnościowymi. I wreszcie problem dotyczący wszystkich procedur stomatologicznych: niska ich wycena. Jesteśmy gotowi na bieżąco przekazywać rządzącym nasze szczegółowe uwagi, również w dziedzinie ortodoncji, dlatego też od paru miesięcy zabiegamy o powołanie koordynatora do sprawa stomatologii, który mógłby je sprawnie przyjmować i proponować ich wdrożenie w odpowiednich przepisach – powiedział cytowany przez „Gazetę Wyborczą” Leszek Dudziński, wiceprezes NRL.
Plan finansowy NFZ-u na 2017 r. w części dotyczącej stomatologii to blisko 1,8 mld zł, co oznacza 2,49% całego budżetu Funduszu. Jak przypomina samorząd, jeszcze w 2008 r. na stomatologię przeznaczano 4,2% budżetu NFZ-u. Czym skutkować może proporcjonalne obniżanie tych nakładów? Rozmawiamy o tym z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej Maciejem Hamankiewiczem.
AF
Fot. Archiwum, pixabay.com







