Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

Ładne wnętrza w II edycji TOP DESIGN

Brak komentarzy | Publikacja:
Ładne wnętrza w II edycji TOP DESIGN

Ładne wnętrza w II edycji TOP DESIGN

O tym, że wnętrze naszej praktyki wpływa na poziom stresu pacjenta przekonywać nikogo nie trzeba.

Jak podaje portal dentysta.eu aż 24 proc. z nas zwraca uwagę na wnętrze gabinetu.

Patrzymy na kolory ścian, meble, na to, co wisi na ścianach, zwracamy nawet uwagę na to, czy gra muzyka. Im mniej wnętrze przypomina dentystę, tym lepiej.

Ruszyła właśnie II edycja konkursu TOP DESIGN, która promuje i wyróżnia najładniejsze gabinety stomatologiczne w Polsce.

Przypomnijmy, że organizatorem konkursu jest magazyn „Dobre Wnętrze”, Dental Depot Wasio i Biomet 3i. O wyborze najlepszego gabinetu decyduje jury składające się z dziennikarzy, projektantów, architektów i lekarzy, a także czytelnicy „Dobrych Wnętrz”, którzy na wybrane gabinety mogą głosować przez cały rok na stronie www.urzadzamy.pl/topdesign

Medialnego wsparcia przedsięwzięciu udziela nasz portal DENTOnet.pl.

W bieżącej edycji konkursu wystartuje m.in. nominowana przez architektów i designerów Specjalistyczna Praktyka Lekarska dr Elżbiety Sujki z Olsztyna.

Według nich gabinet ten zlokalizowany przy ul. Targ Rybny przeczy wszelkim stereotypom dentysty. Zamiast strzykawką, bardziej przypomina on włoską willę znad jeziora Como, niż stereotypowy gabinet. I faktycznie – zamiast schematów zęba na ścianach znajdują się lustra, a artystyczną pasje dentystów podkreślają metalowe rzeźby.

Olsztyński gabinet całkowicie zrezygnował z dentystycznych kolorów. Dzięki zastosowaniu przeszkleń i luster w gabinecie zminimalizowano także konieczność stosowania sztucznego, rażącego światła, na rzecz naturalnego.

Śródziemnomorski klimat podkreślono zastosowanymi materiałami – ceramiką, chromowanymi powierzchniami, marmurem i szkłem, oraz postarzonymi donicami, takimi samymi, jakie znajdujemy w Toskanii.

Ciekawe, że pacjent kiedy już trafi na unit to przyjmowany jest we wnętrzu… bez ścian. Zamiast nich są przeszklenia, swoiste szklane boksy wykonane z grubego, mlecznego szkła, pozwalające na przenikanie do gabinetów świateł z holu. To jednak nie przeszkadza w prywatności podczas zabiegów.

– Klinika podzielona jest na część dla pacjentów i część medyczną, dzięki temu do pacjentów siedzących w poczekalni nie dochodzi dźwięk wiertła, ani charakterystyczny zapach, zresztą ten usunęliśmy dzięki specjalnej wentylacji. I znów po to, żeby nie potęgować strachu – wylicza dr Sujka.

– Pacjenci przychodząc do dentysty nie chcą być od poczekalni atakowani schematami budowy zęba i przestrogami przed próchnicą. Dlatego zamiast tradycyjnych dekoracji u nas są lustra, rośliny a zamiast szpitalnych świetlówek kinkiety i kryształowe żyrandole stworzone przez włoskich projektantów. Pacjent siedząc w poczekalni może całkowicie zapomnieć, że za chwilę trafi w ręce dentysty – śmieje się właścicielka olsztyńskiej praktyki.

Otrzymane fotki nie oddają wszystkich walorów gabinetów, nie mniej warto jest „podglądać” innych. Zwłaszcza, że może to być inspiracją do przeprowadzenia zmian we własnej praktyce.

 

opt.tch

 

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji