Dentonet
PACJENT
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Chirurgia
Choroby jamy ustnej
Estetyka
Pacjent w gabinecie
Poradnia
Profilaktyka

Implanty

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +

Implanty

Co to jest implant?

Z czego jest zbudowany implant?

Na jakiej zasadzie działa implant?

Czy sztuczne zęby osadzone na implantach mogą być tak estetyczne jak naturalne?

Kto zajmuje się leczeniem implantologicznym?

Jakie są wskazania do implantacji?

Jakie są przeciwwskazania do implantacji?

Czy organizm może odrzucić wszczep?

Czy implanty to rozwiązanie tylko dla młodych i zdrowych?

Czy wszczepia się tyle implantów ile brakuje zębów?

Czy każdy może poddać się zabiegowi implantacji?

Czy istnieje wyjście gdy lekarz stwierdzi, że jest zbyt mało kości by założyć wszczep?

Czy implantacja jest bolesna?

Jak wszczepia się implanty?

Czy zawsze leczenie implantologiczne kończy się sukcesem?

Jaka jest gwarancja powodzenia?

Co to jest implant?

W stomatologii jest to element zastępujący korzeń własnego zęba. Wprowadzony chirurgicznie w kość wyrostka zębodołowego, pozwala na wykonanie stałego (tzn. nigdy nie wyjmowanego z ust, nawet do mycia) uzupełnienia protetycznego – korony, mostu bądź pełnej rekonstrukcji zgryzu w przypadkach, kiedy nie mamy już ani jednego własnego zęba. Przypomina wyglądem niewielką śrubkę o średnicy ok. 3 – 4 mm i długości od 7 do 21 mm, „pustą” w środku, a nagwintowaną również od wewnątrz. Ów wewnętrzny gwint służy do umocowania uzupełnień protetycznych.

Z czego jest zbudowany implant?

Podstawowym materiałem z jakiego robione są implanty jest tytan. Czasami zawiera domieszki innych metali lub jonów wapnia, ale generalnie implanty są z tytanu, ponieważ jest to jedyny jak dotąd wykryty pierwiastek, który łączy w sobie dwie istotne z punktu widzenia zastosowania cechy:

1. Jest doskonale tolerowany przez organizm, który nie traktuje elementów tytanowych jako „ciała obce”, 2. Jest na tyle wytrzymały, żeby znieść obciążenia takie, jakim podlegają korzenie naturalnych zębów.

Układ odpornościowy organizmu, w ramach swoich podstawowych obowiązków, musi wykonywać wiele zadań. Jednym z nich jest pozbywanie się wszelkich „obcych ciał”. Jeśli nie usuniemy drzazgi przypadkowo wbitej w palec, organizm sam się jej pozbędzie po pewnym czasie. Ten medal ma także drugą stronę: czasami niezbędne są w leczeniu ogólnym rozmaite cewniki, dreny, wenflony kroplówek itp. ciała obce.

Niejednokrotnie lekarze zmuszeni są do podawania specjalnych środków umożliwiających zachowanie tych elementów tam, gdzie są niezbędne, bowiem organizm, zazwyczaj przy pomocy „uruchomienia” ograniczonego stanu zapalnego stara się ich pozbyć. A implanty? Właśnie: układ odpornościowy organizmu „nie widzi” tytanu, nie może więc go „odrzucić”. Z biologicznego punktu widzenia implant NIE jest przeszczepem, nie może więc zostać przyjęty lub odrzucony. To zwykle jedno z pierwszych pytań pacjentów – „a co będzie, jak się nie przyjmie.”

Na jakiej zasadzie działa implant?

Tytanowy implant prawidłowo umieszczony w kości (a często jest to dużo mniej straszne niż usuwanie własnego, chorego zęba) ma obowiązek wytrzymać obciążenia rzędu 70 N. Tyle wytrzymują w ekstremalnych warunkach korzenie zębów trzonowych „statystycznego” pacjenta płci męskiej w wieku ok. 30 lat i wadze ok. 75 kg Daje się to osiągnąć dzięki specjalnym właściwościom tytanu i działaniu układu odpornościowego.

Natura nie znosi pustki, organizm ludzki również. Jeśli więc wykonamy w żywej kości otwór, niemal natychmiast automatycznie ruszą procesy prowadzące do jego uzupełnienia i przywrócenia stanu pierwotnego. Podobnie jak przy złamaniu, organizm wysyła specjalne komórki budujące nową kość w miejscu, w którym jej brakuje. Komórki te pracują tak długo, jak długo jest to mechanicznie możliwe – w momencie, w którym nie da się już produkować nowej kości, bo nie ma na nią miejsca – zostają „wyłączone”. Złamanie jest zrośnięte, wykonany przez stomatologa otwór przeznaczony na implant jest uzupełniony i „nie ma żadnej dziury”.

Oczywiście, że nie ma bowiem został do niej wprowadzony implant, sam ją sobie „nagwintował” i został zaszyty odsuniętą uprzednio błoną śluzową. Komórki kościotwórcze budowały nową kość, dopóki się dawało i zostały „wyłączone”. Układ odpornościowy rozpoznaje, że na budowanie kości nie ma już miejsca, bo komórki pracujące ze wszystkich stron ubytku po prostu zeszły się ze sobą. One tymczasem trafiły na tytan, którego jak już wiemy, „nie widzą”. Organizm uznaje więc proces gojenia za zakończony i nieduży kawałek tytanu w kształcie śrubki „wrośnięty” jest w kość na tyle skutecznie, by żądane obciążenia wytrzymać.

Cały ten proces trwa od 3 do 6 miesięcy i nazywa się osteointegracją. Dopiero po jej zakończeniu wolno poddawać implanty jakimkolwiek obciążeniom, dlatego leczenie trwa długo. W zamian, otrzymuje się dożywotnią podbudowę pod protetykę.

Niektóre współczesne systemy implantowe umożliwiają natychmiastowe obciążenie. Dotyczy to jednak tylko żuchwy, która zbudowana jest z bardziej gęstej kości niż szczęka górna. Istnieje również system wykorzystujący tzw. implanty tymczasowe, umieszczane pomiędzy implantami właściwymi. Można wówczas natychmiast umieścić w ustach tymczasową, akrylową protezę pozwalającą łatwiej znieść okres oczekiwania na zakończenie procesu osteointegracji. Jest to system nazwany „uzębieniem w jeden dzień” i eliminuje konieczność używania wyjmowanej protezy. To wszystko dotyczy jednakże głównie Pacjentów z rozległymi brakami i tych, którzy nie mają już ani jednego własnego zęba.

Czy sztuczne zęby osadzone na implantach mogą być tak estetyczne jak naturalne?

Kilku wizytowy system leczenia, skrupulatne badania wstępne oraz misterna technika chirurgiczna i protetyczna powodują, że owoc pracy do złudzenia przypomina naturalne zęby. Dziąsło i lśniąca ceramiczna powierzchnia korony całkowicie zakrywają metalowe części implantu. Odcień, przeźroczystość i błyszcząca glazura korony protetycznej są indywidualnie dopasowywane do pacjenta harmonizując z sąsiednimi zębami.

Kto zajmuje się leczeniem implantologicznym?

W Polsce jak i w innych krajach nie ma wydzielonej specjalizacji z zakresu implantologii stomatologicznej, choć jest ona rozległą, interdyscyplinarną dziedziną. Zajmują się nią lekarze stomatolodzy posiadający znaczną wiedzę i doświadczenie w chirurgii, protetyce i periodontologii. Implantologia ze względu na dynamiczny rozwój wymaga ciągłego specjalistycznego doszkalania. Nie rzadko spotyka się, że całościowe leczenie prowadzone jest przez zespół ludzi wśród których znajduje się chirurg, protetyk i technik dentystyczny.

Leczenie implantologiczne na skraju XXI wieku jest metodą wysoce bezpieczną i potwierdzoną naukowo, a pod wieloma względami przewyższającą dotychczasowe sposoby uzupełniania braków zębowych. Mimo to popularność wszczepów w Polsce jest jeszcze niewielka. Podczas gdy w Niemczech wszczepia się ponad 200 tys implantów rocznie, w Polsce zaledwie 4 tys.

Uśmiech jest naszą wizytówką, chętnie odbieraną przez innych ludzi, jest najwspanialszym gestem w kontakcie z drugim człowiekiem. Dziś w zasięgu naszych możliwości jest by nasze zęby nigdy nie były przyczyną jego nieśmiałości.

Jakie są wskazania do implantacji?

Współczesna stomatologia traktuje leczenie protetyczne z wykorzystaniem implantów wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, jako leczenie „z wyboru”. Wskazania więc są zawsze – w miarę potrzeb – wszędzie tam, gdzie nie istnieją względne lub bezwzględne przeciwwskazania.

Zacznijmy od wskazań – powtarzam: z wyboru wszędzie tam, gdzie można, tam trzeba. Czy jest to brak pojedynczego zęba, czy kilku obok siebie, czy kilku w różnych miejscach jamy ustnej, czy wreszcie zębów nie ma wcale, a pacjent chce uniknąć protezy całkowitej, wyjmowanej na noc do szklanki. We wszystkich tych sytuacjach należy rozważyć zastosowanie implantów.

Uzupełnienia protetyczne „stojące” na implantach mają najlepsze tzw. prognozy długoterminowe. Znaczy to po prostu, że (pod warunkiem stosowania się do zaleceń i regularnych kontroli) mają szansę trwać i trwać. Będą także działać, a więc gryźć oraz przeżuwać. Ba! nawet można obgryzać paznokcie (teoretycznie dożywotnio).

W praktyce nie wygląda to rzecz jasna tak różowo w 100%. Ale w 90% na pewno. Co jeszcze przemawia za implantami? Protetykę można zmienić po jakimś czasie (całkowicie lub częściowo) a, co ważne, implanty da się i można łączyć mostami protetycznymi z własnymi zębami. Jeśli z jakichś przyczyn (najczęściej choroby przyzębia) po wielu latach noszenia protetyki implantowej dojdzie do utraty własnego zęba, zawsze można zastąpić go kolejnym implantem bądź przebudować istniejącą protetykę tak, by nowy brak uzupełnić.

Mając do dyspozycji wszczepione implanty i zęby własne pacjenta, lekarz (w dużym uproszczeniu) organizuje protetykę w sposób zbliżony do posługiwania się klockami Lego. Dlatego, skoro mamy już implanty, niestraszna nam utrata kolejnych zębów np. w wyniku urazu. Matematyka wszczepów ma swoją własną specyfikę. Na jednym implancie można odbudować jeden ząb, ale już na dwóch – dwa, trzy lub cztery, a w specyficznych przypadkach nawet dwanaście!

Jakie są przeciwwskazania do implantacji?

Można je podzielić na bezwzględne i względne.

Bezwzględnie: nie należy stosować leczenia protetycznego implantami u osób chorujących przewlekle na tzw. schorzenia ogólnoustrojowe, a więc: nowotwory, AIDS, cukrzycę, nadciśnienie, osteoporozę, choroby psychiczne.

Względnie: nie powinno się wszczepiać implantów nałogowym palaczom, alkoholikom, alergikom, chorym na chorobę reumatyczną (pod każdą jej postacią), chorobę wieńcową, osobom po 65 roku życia i wszystkim zdrowym a młodym, którzy jeszcze rosną. Jednakże, w medycynie z tymi przeciwwskazaniami i ich względnością jest podobnie, jak z gwarancją. Niby jest, ale nie do końca.

Czy organizm może odrzucić wszczep?

W ciągu ostatnich trzydziestu lat dopracowano technikę implantacji. Odpowiedni dobór implantu i technika zabiegu pozwala minimalizować niepowodzenia. W 95% przypadków implantacja kończy się sukcesem, czyli zintegrowaniem wszczepu z kością. Gdy zrost nastąpi – wszczep może funkcjonować latami.

Naukowcy są zgodni, że w 80% przypadków utraty implantów wiąże się z brakiem odpowiedniej higieny. Dlatego wszystkim pacjentom, u których zastosowano implanty zaleca się zakup urządzenia wspomagającego higienę typu Water Pik.

Czy implanty to rozwiązanie tylko dla młodych i zdrowych?

Im młodszy pacjent tym lepsze rokowania, ale im starszy, tym bardziej potrzebne mu są implanty. Niewiele jest chorób wykluczających zastosowanie implantów. Zdecydowanie należy odrzucić myśl o implantacji, jeżeli pacjent cierpi na nie unormowaną cukrzycę, chorobę nowotworową, choroby gruczołów wydzielania wewnętrznego, osteporozę.

Leczenie za pomocą implantów jest wykluczone, jeśli pacjent stale pobiera leki obniżające odporność (np. po przeszczepie) lub hormony sterydowe. Musi również istnieć odpowiednia ilość i jakość tkanki kostnej. Czasem wyrostek zębodołowy jest tak cienki, że brakuje miejsca nawet na wszczep o średnicy 3 mm. Natomiast wiek nie jest tak istotny.

Czy wszczepia się tyle implantów ile brakuje zębów?

Niekoniecznie. W przypadku odtwarzania braku pojedynczego zęba będzie to jeden implant. W przypadku braku bocznych zębów minimalna ilość to 1-2 implanty z oparciem na własnym zębie lub 2-3 implanty z mostem samodzielnym. Gdy do rozwiązania mamy problem bezzębnej szczęki to możliwe są dwa rozwiązania: uzupełnienie stałe oraz proteza ruchoma stabilizowana na implantach. Przy uzupełnieniu stałym zaleca się umieszczenie co najmniej 5-6 implantów.

Jest to najbardziej komfortowe rozwiązanie protetyczne, lecz również najdroższe. Najczęściej wykonywana jest implantacja 2-4 wszczepów, na których stabilizowana jest proteza za pomocą pojedynczych zatrzasków (podobnych do nap w kurtce) lub belki z zatrzaskiem.

Czy każdy może poddać się zabiegowi implantacji?

Zanim lekarz zdecyduje się na wykonanie zabiegu musi przeprowadzić szczegółowe badania jamy ustnej zwracając szczególnie uwagę na stan zębów, dziąseł oraz ilość tkanki kostnej w miejscach planowanych wszczepów. Oczywiście na decyzję o podjęciu leczenia ma ogromny wpływ ogólny stan zdrowia. Na szczęście tylko ciężkie choroby ogólnoustrojowe, psychiczne oraz przewlekłe przyjmowanie niektórych leków (np sterydy) stanowią przeciwwskazanie.

Z protetycznego punktu widzenia zarówno brak pojedynczego zęba, braki mnogie czy w szczególności bezzębie to potencjalne wskazania do leczenia wszczepami. W przypadku dwóch ostatnich w grę wchodzi wszczepienie więcej niż jednego implantu, nie znaczy to wcale, że liczba wszczepów musi być równa ilości utraconych zębów. Dla przykładu zaopatrzenie bezzębnej żuchwy wymaga tylko 4-6 implantów, bezzębnej szczęki 6-8 sztuk. Te ilości wystarczają już żeby wykonać ceramiczny most na stałe osadzony na zakotwiczonych w kości filarach, a odtwarzający pełen komplet zębów (koron).

Czy istnieje wyjście gdy lekarz stwierdzi, że jest zbyt mało kości by założyć wszczep?

Mówi się, że narząd nieużywany zanika. W przypadku naszego uzębienia prawda ta jest wyjątkowo dramatyczna. Brak nawet jednego zęba skutkuje stopniowym zanikiem kości w okolicy luki – wyrostek zębodołowy (kość) staje się nieckowato zagłębiony i cienki co odwzorowuje zapadnięte dziąsło. Ponadto ilość miejsca na wszczepy determinuje odległość do sąsiednich struktur anatomicznych, szczególne znaczenie pełni tu zatoka szczękowa, której zachyłki czasami schodzą bardzo nisko.

Chcąc uniknąć konsekwencji zaników kostnych jedynym, na dzień dzisiejszy, sposobem jest jak najszybsze wprowadzenie implantu tuż po wygojeniu kości po utraconym zębie. Należy w tym miejscu zaakcentować, że żadna tradycyjna metoda protezowania (most, proteza ruchoma) nie jest w stanie zahamować zaniku cennej tkanki kostnej. Tak to bywa, że mimo tej wiedzy mądrzy jesteśmy dopiero po szkodzie i budzimy się gdy miejsca na wszczepy po prostu już brakuje.

Na szczęście potrzeba jest matką wynalazku i na to znalazła radę. Obecnie coraz częściej stosuje się chirurgiczną metodę tzw. sterowanej regeneracji kości (GBR), która to daje możliwość miejscowej odbudowy ubytków dzięki zastosowaniu naturalnych przeszczepów kostnych z innych rejonów ciała lub co jest praktyczniejsze specjalnych substancji pobudzających wzrost kości w ściśle określonej lokalizacji. Również ta metoda znalazła zastosowanie do podwyższania dna zatoki szczękowej dzięki czemu uzyskuje się tak cenne miejsce na „nowe zęby”.

Czy implantacja jest bolesna?

Implantacja nie jest dużą ingerencją w organizm. W zupełności wystarcza miejscowe znieczulenie – takie jak do usunięcia zęba. W kości nawiercany jest otwór o odpowiedniej średnicy w taki sposób, by nie uszkodzić tkanki. W kanalik wkręcany jest wszczep a zabieg kończy założenie kilku szwów. W pierwszej i drugiej dobie może wystąpić niewielki obrzęk i bolesność operowanej okolicy.

Nie jest to znaczna dolegliwość i rzadko kiedy konieczne jest zażycie środka przeciwbólowego. Po 7 dniach szwy są zdejmowane. Przez kolejne 4-6 miesięcy wszczepy wgajają się. Po tym czasie wykonywane jest badanie rentgenowskie w celu oceny integracji wszczepów, a następnie można zacząć drugi etap – budowę uzupełnień protetycznych.

Jak wszczepia się implanty?

Bezboleśnie i szybko. Należy naciąć i odwarstwić błonę śluzową z pola operacyjnego, nawiercić otwór (otwory) specjalnym zestawem wierteł, wprowadzić implant na jego miejsce, a odwarstwioną śluzówkę zaszyć. Wszystko odbywa się w znieczuleniu miejscowym, takim samym jak zwykłe leczenie stomatologiczne.

Ponieważ jednak jest to chirurgiczny, jałowy zabieg na ludzkiej głowie – najstraszniejsza ze wszystkiego jest otoczka wymagana przez procedurę, czy jak wolą inni, protokół zabiegu. Wszyscy są w fartuchach, czapkach, maskach, zawijają biednemu pacjentowi głowę, przykrywają go specjalną serwetą… Tego właśnie nie wolno się bać. To dla bezpieczeństwa.

Tak naprawdę więcej czasu zajmują przygotowania niż sam zabieg. Lekarz około kwadransa musi myć ręce w specjalny sposób, natomiast sprawnemu zespołowi cała operacja – od pierwszego, znieczulającego ukłucia do zawiązania ostatniego supełka na szwie zajmuje 10 (dziesięć!) minut – dla jednego implantu.

Rzecz odbywa się w osłonie antybiotykowej, co oznacza, że przez kilka dni trzeba łykać pigułki i płukać usta specjalnym płynem. W zależności od liczby wprowadzonych implantów samopoczucie po zabiegu może nie być najlepsze od kilku godzin, do kilku dni.

Ale nawet 9 jednorazowo wykonanych wszczepów nie jest wystarczającym powodem do wydawania zwolnienia lekarskiego. Zabieg nie trwa nigdy dłużej niż godzinę i czterdzieści pięć minut (to te masywne i liczne, łącznie z ewentualnymi komplikacjami) i pozostawia po sobie niewielką opuchliznę na ok. 72 godziny – to już naprawdę najczarniejszy scenariusz.

Wszystko naturalnie poprzedzone jest wizytą przygotowawczą, zebraniem wywiadu na temat ew. współistniejących chorób i analizą zdjęcia panoramicznego. Szwy usuwa się po 7-10 dniach i potem już tylko trzeba cierpliwie czekać. Procedura protetyczna zazwyczaj jest mniej nieprzyjemna niż ta, którą wykonuje się przy okazji robienia „zwykłych” koron i mostów.

Czy zawsze leczenie implantologiczne kończy się sukcesem?

Istnieje niewielki odsetek przypadków kiedy implant nie integruje się z kością bez ewidentnych przyczyn. Ryzyko w dużej mierze uzależnione jest od okolicy, w której dokonuje się implantacji. Praktycznie rzecz biorąc średnio 95 % zabiegów kończy się sukcesem. Na szczęście niepowodzenie nie przekreśla jeszcze ostatecznego wyniku leczenia. Bardzo często w takiej sytuacji po odczekaniu pewnego czasu ponownie wykonuje się zabieg zwykle osiągając zamierzony cel.

Jaka jest gwarancja powodzenia?

Po uwzględnieniu wszystkich „za” i „przeciw” opisanych w dziale „Wskazania i przeciwwskazania” musimy sobie wyjaśnić kwestię pojęcia gwarancji w medycynie.

Wyznaję pogląd, że każdy lekarz udzielający gwarancji na cokolwiek, co wiąże się z jego pracą, jest głupcem lub oszustem. Jeśli zgodzimy się, że dentysta JEST lekarzem, gwarancji na pomyślny przebieg leczenia dawać nie powinien. To tak, jakby laryngolog po wyleczeniu zapalenia ucha udzielał gwarancji na to, że w tym konkretnym uchu zapalenie nie wystąpi przez okres np. roku, dwóch, dziesięciu lat. Nikt rozsądny niczego takiego od laryngologa nie wymaga. Od stomatologa – owszem.

Trzeba zrozumieć, że człowiek (pacjent) nie jest zbudowany z linii i kątów prostych. Jako organizm posiada swoją dynamikę i zmienność osobniczą i wyników leczenia nigdy nie da się przewidzieć w 100 %. Gwarancją powodzenia w leczeniu implantologicznym jest nazwisko lekarza odpowiedzialnego za cały proces, jego oczywista wola, by wszystko odbyło się zgodnie z wymogami procedury i najnowszą, aktualnie dostępną wiedzą.

Namiastką gwarancji jest fakt, że lekarzowi zależy na jak najlepszych wynikach leczenia, właśnie ze względu na szacunek dla własnego nazwiska, bo przecież podpisuje się pod tym, co zrobił i bierze za to odpowiedzialność (również pieniądze!). Należy jednak zdecydowanie rozróżnić pojęcie odpowiedzialności od gwarancji na to, że protetyka wykonana na implantach działać będzie przez jakiś konkretny czas. Celem, do którego dążymy jest wykonanie rekonstrukcji (pojedynczego zęba lub całego zgryzu) RAZ a dobrze, na resztę życia. W zależności od użytego systemu, procent powodzenia czyli minimum 10 lat bez „poprawek” wynosi od 50 do 98 procent.

Ważne:

Każdy pacjent leczony implantami powinien zdawać sobie sprawę, że minimum jedna trzecia wyżej wymienionych „procentów powodzenia” zależy wyłącznie od niego. Zależy od tego, czy ściśle i regularnie stosuje się do zaleceń swojego dentysty dotyczących higieny i wizyt kontrolnych!


POWIĄZANE ARTYKUŁY

"Jak znalazłem rozwiązanie dylematu każdego implantologa?" Lekarz

Pomiar stabilności gniazda implantu jest jednym z najważniejszych zadań, stojących przed implantologiem w jego codziennej pracy. Jako implantolog korzystam od dłuższego już czasu z unitu implantologicznego SURGIC Pro produkcji japońskiej firmy NSK N...

Implanty są drogie? "To nie tak, że tańsze jest tańsze" Lekarz

Implanty - z jednej strony trwałe rozwiązanie problemu braków zębowych, zapewniające estetykę i funkcję. Współczesna stomatologia daje fantastyczne możliwości. Z drugiej strony - zdaniem wielu pacjentów - koszt tych rozwiązanych jest zbyt wysoki. Jak...

dr Bogurski - Dentonet.pl
"Wybór odpowiedniego sposobu leczenia spoczywa na lekarzu" Lekarz

Z dr. Marcinem Bogurskim – wykładowcą I Konferencji Dentonet Online – rozmawia Tomasz Hankiewicz. Implantologia należy do najdynamiczniej rozwijających się dziedzin stomatologii. Czy można przewidzieć, w jakim kierunku będzie ewoluowała w najbliższy...

ROZWIŃ WIĘCEJ
ropowica jamy ustnej - Dentonet.pl
Ropowica jamy ustnej jako skutek przemieszczenia implantu Lekarz

Ropowica jamy ustnej, inaczej angina Ludwiga (łac. phlegmonae fundi oris, ang. Ludwig's angina) to ropowicze zapalenie tkanek miękkich dna jamy ustnej. Patogenem wywołującym tę chorobę są bakterie Gram-ujemne, beztlenowce, ale również bakterie, któr...

Implanty - Dentonet.pl
Nanomateriały zmieniają oblicze współczesne implantologii Lekarz

Nanotechnologia zmienia oblicze medycyny. Dzięki cienkim warstwom atomowym o działaniu antybakteryjnym mamy szansę pokonać problem lekooporności szczepów bakterii. Technologia ta pozwala ponadto opracować dużo doskonalsze implanty stomatologiczne czy...

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres