Coraz więcej medycyny estetycznej w gabinetach stomatologicznych
Stomatolog ma dużą wiedzę na temat budowy twarzy, wie, gdzie znajdują się wszystkie naczynia krwionośne, wiązki nerwowe i potrafi dobrać odpowiednie składniki do zabiegów. A pacjenci lubią wykonywać zabiegi i leczyć się u kogoś, komu ufają.

Estetyka twarzy, struktura włosów, ale też dbałość o figurę – takie tematy coraz częściej poruszane są w gabinetach stomatologicznych. Rozjaśnienie cery czy ujędrnienie skóry twarzy to zabiegi, który mogą być wykonywane w gabinetach stomatologicznych. I liczba takich ofert wzrasta.
– Medycyna estetyczna w stomatologii zyskuje na popularności dzięki chirurgii, którą wykonujemy na dziąsłach czy w jamie ustnej, oraz przez ortodoncję – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr Urszula Jarosz, ortodonta, protetyk i implantolog z Varsovia Dental.
Wśród najczęstszych zabiegów medycyny estetycznej wykonywanych w gabinecie stomatologicznym jest tzw. wampirzy lifting, czyli terapia osoczem bogatopłytkowym, która wypełnia zmarszczki, ujędrnia cerę, a także stymuluje odrost włosów oraz je zagęszcza. Można też zdecydować się na zabieg lipolizy iniekcyjnej, przy którym pod wpływem wstrzykiwanego preparatu dochodzi do likwidacji komórek tłuszczowych, lub mezoterapię – nakłuwanie cienkimi igiełkami odpowiednich miejsc, aby zatrzymać proces starzenia. Często leczenie ortodontyczne powinno zostać uzupełnione zabiegami z zakresu medycyny estetycznej, np. korekta łuków zębowych może oznaczać konieczność korekty warg.
– Często obserwuję pacjentki, które dzięki aparatowi ortodontycznemu miały w bardzo ładny sposób podparte wargi, po zdjęciu aparatu stwierdzają, że ich wargi są dużo węższe, niż były w trakcie leczenia ortodontycznego. Jeżeli ortodonta czy stomatolog zna pacjentkę przez 2–3 lata leczenia, łatwiej może zrobić mezoterapię, czyli kwasem hialuronowym wypełnić usta w taki sposób, aby nie zniszczyć jej wyglądu, tylko poprawić to, do czego się przyzwyczaiła –tłumaczy dr Urszula Jarosz.
26,5 mld dolarów – taką wartość osiągnie, wg Data Bridge Market Research, rynek medycyny estetycznej w 2024 roku. To ponad dwukrotnie więcej niż w roku 2016. Jaki udział w tym rynku będą mieli lekarze dentyści?
Lekarze zajmujący się medycyną estetyczną w gabinetach stomatologicznych swoją wiedzę ogólnomedyczną rozwijają na studiach podyplomowych lub specjalistycznych kursach z medycyny estetycznej. – Taki trend obserwuje się nie tylko w Polsce, lecz także w wielu krajach Europy Zachodniej. Pacjenci lubią wykonywać zabiegi i leczyć się u kogoś, komu ufają. Lekarz stomatolog zwykle przez dłuższy czas prowadzi pacjenta, wiadomo więc, czy ma delikatną rękę. Dzięki temu łatwiej podjąć decyzję o poddaniu się zabiegom, które nie zawsze są przyjemne – podkreśla dr Urszula Jarosz.
Oczywiście te najbardziej inwazyjne zabiegi chirurgiczne wykonywać można jedynie w klinikach stricte chirurgicznych.
Na podstawie: Newseria






