Dentonet
BLOGOSFERA
BLOGOSFERA
E-mail

Protetyka w afrykańskich warunkach

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
Protetyka w afrykańskich warunkach

Protetyka w afrykańskich warunkach

Praca w Afryce to duże wyzwanie. Poza wieloma zagrożeniami wynikającymi z klimatu i miejsca, takimi jak węże, skorpiony, malaria i inne choroby tropikalne, przyjeżdżający tu lekarze muszą się zmagać z problemami, jakie nie występują w europejskiej części świata.

Ekstrakcje, wypełnienia, leczenie kanałowe to nie wszystko. Szyliśmy rany na rękach, nogach…, leczyliśmy owrzodzenia, udzielaliśmy porad pediatrycznych, zdarzył się nawet zwierzak, poturbowany przez samochód pies zakonników, którego poskładałem.

Kiedy przybyłem do Kamerunu uruchomić gabinet, na miejscu był fotel i stary szwajcarski unit. Jednak wszystko wymagało naprawy, przewody były pogryzione przez szczury, a elektronika unitu popalona i zawilgotniała. Może w Polsce, gdzie istnieją serwisy sprzętu i sklepy z różnymi drobiazgami do majsterkowania, zadanie takie nie byłoby wyzwaniem. Jednak w kraju, w którym serwis nie funkcjonuje i brak sklepów z narzędziami, to poważne przedsięwzięcie. Wszystko trzeba przywieźć z Polski – od smaru do siłownika i dobrej jakości przewodów elektrycznych, po zwykły kołek i wkręt do mocowania do ściany. Szczęśliwie wszystko udało się uruchomić. Dużym uniedogodnieniem jest też częsty brak prądu – przez ostatnie cztery miesiące prąd był włączany tylko pomiędzy 23.00 a 5.00 rano. W takiej sytuacji jedynymi działaniami, jakie daje się podjąć w gabinecie, są ekstrakcje. Pomimo tego staramy się stworzyć wolontariuszom warunki pracy jak najbardziej zbliżone do europejskich. Dbamy nie tylko o zabezpieczenie przed zakażeniami i możliwie duży komfort pracy, ale też o to, aby nasi pacjenci przyjmowani byli w sposób godny i zapewniający brak zakażeń krzyżowych.

Oczywiście nie chcemy poprzestawać na wykonywaniu ekstrakcji. Kiedy tylko jest prąd, lekarze wolontariusze robią wypełnienia. Powoli, w miarę możliwości, wprowadziłem także procedury odbudowy protetycznej. Jest to bardzo ważny element leczenia pacjentów.

W Kamerunie brak zęba to nie tylko zaburzenie funkcji czy estetyki. Nie można się ubiegać o pracę na niektórych stanowiskach, w wojsku, policji czy innych urzędach. Ten młody chłopak na zdjęciach u góry, dzięki protezie uzupełniającej brak wybitych na motorze zębów, będzie mógł nie tylko śmiało się uśmiechać, ale także łatwiej znaleźć żonę, a nawet lepszą pracę. Pomimo dobrych wyników w nauce, bez przednich zębów nie miałby szans na dobre zatrudnienie. Kiedy zęby zgorzelinowe zostaną usunięte, odtwarzamy uzębienie, tak aby pacjenci mogli poprawnie jeść i mówić. Czasem jest to duże wyzwanie dla lekarza i technika.

Łatwo nie jest. Gips protetyczny jest w Kamerunie praktycznie nieosiągalny… więcej o tym za tydzień.

6

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji