WHO i UNICEF o noszeniu maseczek ochronnych przez dzieci
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) poinformowały, że dzieci powyżej 12. roku życia powinny nosić maseczki, aby – tak samo jak dorośli – pomóc w walce z pandemią koronawirusa – podaje PAP.

W dokumencie opublikowanym na stronie internetowej WHO podkreślono, że dzieci powyżej 12. roku życia powinny nosić maseczkę szczególnie wtedy, gdy trudno o zachowanie przynajmniej jednego metra odstępu od innych osób i jeśli zamieszkują teren, w którym zakażeń jest dużo. – Obie organizacje zaznaczyły, że to, czy dzieci od 6 do 11 lat mają nosić maseczki, zależy od wielu czynników, w tym od stopnia transmisji wirusa w okolicy, zdolności dziecka do korzystania z maseczki, dostępu do maseczek i odpowiedniego nadzoru osoby dorosłej. Potencjalny wpływ na edukację i rozwój psychospołeczny oraz interakcje, jakie dziecko ma z osobami z grupy wysokiego ryzyka, np. ludźmi starszymi czy cierpiącymi na choroby współistniejące, powinny również być wzięte pod uwagę – dodano.
Podobne rekomendacje, dotyczące noszenia maseczek przecz uczniów, wydał niedawno zespół ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk. Opublikował on stanowisko dotyczące powrotu uczniów do szkół we wrześniu 2020 r.
Nawet w scenariuszu dobrym i optymistycznym, według którego epidemię uda się utrzymywać na względnie niskim poziomie intensywności, powszechnie powinien być wprowadzony obowiązek noszenia maseczek w szkołach dla personelu i przynajmniej starszych dzieci.
W przypadku scenariusza umiarkowanego do tego zalecenia powinno dojść zwiększenie dystansu między ławkami uczniów, wydzielenie grup uczniów, którzy mogą kontaktować się ze sobą, ale nie pomiędzy grupami, oddelegowanie nauczycieli do konkretnych klas, ograniczenie poruszania się uczniów w przestrzeni wspólnej (np. asynchroniczne przerwy), wietrzenie pomieszczeń w ciągu dnia i dezynfekcja ławek, klamek oraz przedmiotów wspólnych po zajęciach.
Z kolei w przypadku złego scenariusza szkoły, które funkcjonują w regionach o stosunkowo wysokim nasileniu epidemii i które nie mogą sprostać surowemu reżimowi sanitarnemu przedstawionemu w rekomendacjach, powinny przejść na system zajęć zdalnych.
Eksperci rekomendują władzom oświatowym, aby już teraz opracowywały zalecenia, które powszechnie obowiązywałyby w szkołach w sytuacji każdego z trzech scenariuszy. Z kolei szkoły, rodzice, instytucje sanitarne i samorządy powinny się pilnie przygotowywać na ich ewentualność. – Pozwoli to na dynamiczne podejmowanie decyzji przez dyrektorów szkół w oparciu o jasne wytyczne. Wytyczne powinny mieć charakter algorytmu postępowania w konkretnych przypadkach, co pozwoli zachować maksymalną funkcjonalność, przy szybkiej reakcji na zdarzenia lokalne lub regionalne – podkreślono.
– Sytuacja nie jest prosta. Gabinety muszą ograniczyć liczbę przyjmowanych pacjentów, a przecież doskonale wiemy jaki olbrzymi problem mamy w naszym kraju, jeśli chodzi o zdrowie jamy ustnej dzieci. Jakie będą skutki zdrowotne tej pandemii? Nie ma profilaktyki, nie ma planowego leczenia – mówi prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, krajowy konsultant ds. stomatologii dziecięcej.
Oprac. AF, źródło: PAP Nauka w Polsce
Fot. jardin, pixabay.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






