Gitarowy floss, czyli poznaj brzmienie… nici dentystycznej!
Kto powiedział, że poczciwa, znana od dziesięcioleci nitka dentystyczna może mieć tylko jedno, stricte stomatologiczne zastosowanie? Jak się okazuje, może ona służyć – i to z dużym powodzeniem – jako... struna gitary, przynajmniej pod palcami profesjonalnego muzyka. Dowiódł tego jeden z bardziej uznanych austriackich gitarzystów – Bernth Brodträger.

Pochodzący z Wiednia 32-latek największą rozpoznawalność zdobył dzięki kanałowi na YouTube, który subskrybuje obecnie 908 000 osób. Przed trzema tygodniami Brodträger zamieścił na nim film z nowym utworem zatytułowanym „Floss”, czyli „Nić dentystyczna”. Specjalnie przy tej okazji muzyk podjął śmiałe wyzwanie – standardowe struny gitary elektrycznej zastąpił nitkami dentystycznymi.
Nić całkiem muzykalna
Jaki jest wynik tego muzycznego eksperymentu? Na pewno interesujący i lepszy niż można by oczekiwać po produkcie, który z założenia nie ma nic wspólnego z muzyką. Jak oceniają znawcy tematu, nić dentystyczna ma jednak nieco inny, bardziej „nosowy” dźwięk niż klasyczna struna gitary (nylonowa lub metalowa). W solówce utworu Bernth Brodträger zastąpił nitkę dentystyczną strunami gitary akustycznej, pokazując różnicę wydobywanych dźwięków.
W komentarzach pod filmem pojawiło się wiele pochwał dla umiejętności i kreatywności Austriaka, ale nie brakowało także pytań, na przykład takich, na ile nawoskowana powinna być nić stomatologiczna, aby uzyskać takie brzmienie. Niektórzy fani sugerowali, że gitara wyposażona w nić dentystyczną brzmi raczej jak hinduski sitar, inni pytali o producenta tak wytrzymałej nitki stomatologicznej.
Warto wspomnieć, że to nie pierwszy eksperyment wiedeńczyka – już wcześniej muzyk grał na gitarze, do której przymocowano... fajerwerki, grał na gitarze napełnionej wodą oraz zastępował struny gitary gumkami.
– Periodontologia jest dziedziną, która zajmuje się tkankami otaczającymi zęby, ale i implanty. Idealnie jest, jeśli potrafimy utrzymać te tkanki w zdrowiu jak najdłużej, ale wiemy, że w praktyce to mało realne. Dopiero w środowisku zdrowego przyzębia można wykonywać rekonstrukcje, leczenie protetyczne, ortodontyczne czy implantologiczne. W terapii chorób przyzębia współpraca lekarza i higienistki, także na etapie podtrzymującym, jest natomiast kluczowa – mówi dr hab. n. med. Wojciech Bednarz, specjalista periodontologii, członek Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego i Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego. W jakich konkretnie działaniach i zakresach leczenia periodontologicznego muszą współpracować lekarz dentysta i higienistka stomatologiczna? Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego!
T.H.
https://www.youtube.com/watch?v=9UcAOz7Itf8
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







