Pacjenci nie wiedzą, jak groźna dla zdrowia jest próchnica
Serwis Dentistry IQ przypomina, że leczenie chorób jamy ustnej to nie „medycyna drugiej kategorii”, a ignorowanie problemów stomatologicznych może mieć tragiczne konsekwencje. We wrześniu 2023 roku amerykańskie media szeroko komentowały śmierć byłego zawodnika czołowych drużyn NFL – Mike’a Williamsa. Jak wykazała sekcja zwłok, 36-latek zmarł na sepsę spowodowaną przez liczne ogniska próchnicy zębów.

Nie podano szczegółów stanu zdrowia jamy ustnej Williamsa ani informacji, ile czasu minęło od jego ostatniej wizyty u dentysty. Można tylko przypuszczać, że mężczyzna zaniedbywał leczenie przez całe lata, doprowadzając do sytuacji, w której stan zapalny jamy ustnej miał wpływ na wystąpienie kolejno niewydolności oddechowej, zatrzymania akcji serca i sepsy.
Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że prawie 2 mld osób cierpi z powodu nieleczonych ubytków w zębach stałych, a ponad 500 mln dzieci – w zębach mlecznych. Nieleczona próchnica może mieć wpływ na zdrowie ogólnoustrojowe, a w skrajnych przypadkach – takich jak Mike’a Williamsa – nawet doprowadzić do śmierci.
Pacjenci nie doceniają roli leczenia stomatologicznego
Niestety, opieka stomatologiczna jest często traktowana jako sprawa drugorzędna albo – jak w systemie obowiązującym w USA – luksus. Nawet jeśli pacjenci mają ubezpieczenie stomatologiczne lub odpowiednie środki, nierzadko nie szukają pomocy dentysty. A przyczyny tego mogą być różne: brak czasu, strach przed wizytą, ograniczenia finansowe lub po prostu brak zrozumienia dla znaczenia opieki stomatologicznej. Efekt jest taki, że według szacunków CDC w 2022 roku tylko 63% Amerykanów było u stomatologa. Jednocześnie, jak podaje Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne (ADA), ponad 2 mln wizyt w szpitalnych izbach przyjęć z powodu bólu zębów kosztuje amerykański system opieki zdrowotnej 1,7 mld dolarów rocznie.
Kluczowa rola zapobiegania
Dane te są frustrujące biorąc pod uwagę fakt, że większości chorób jamy ustnej można zapobiegać w prosty sposób, który w dodatku nie generuje wysokich kosztów. Higienistki stomatologiczne jako specjalistki od działań profilaktycznych wiedzą, że dzięki regularnym zabiegom higienizacyjnym ich pacjenci rzadziej muszą poddawać się leczeniu prowadzonemu przez dentystę. A nie ma nic trwalszego i bardziej funkcjonalnego niż własne zęby, ponieważ żadna odbudowa protetyczna nie jest w pełni doskonała. Dodatkowo ząb, który musiał być leczony, jest już osłabiony, a jego utrata w dłuższej perspektywie czasu bardziej prawdopodobna niż zęba, który jest wolny od ubytków.
W zapobieganiu chorobom jamy ustnej dodatkowo pomocne są też odpowiednie instrukcje dotyczące opieki domowej, porady żywieniowe i inne wskazówki. Ogromne znaczenie ma również świadomość naszych pacjentów. Powinni oni być przez nas informowani, że w przypadku pojawienia się ubytku, należy zająć się nim jak najwcześniej, najlepiej od razu, zanim się powiększy, a tym bardziej, zanim pojawią się dolegliwości bólowe czy stan zagrażający życiu.
Ignorowanie problemów stomatologicznych nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlatego zachęcajmy naszych pacjentów, aby regularnie odwiedzali gabinety higieny i gabinety stomatologiczne. Powinni wiedzieć, że pozwoli im to nie tylko dłużej cieszyć się zdrowym uśmiechem i dużo zaoszczędzić, ale może także uratować ich życie.
– Płytka bakteryjna to nie tylko zagrożenie dla zdrowia jamy ustnej, ale również dla zdrowia całego organizmu. Przyzębie jest bardzo mocno unaczynione, więc bakterie z kieszonek dziąsłowych mogą z łatwością przedostawać się nawet do najdalej położonych organów – mówi mgr dypl. hig. stom. Anna Makówka, higienistka stomatologiczna, technik dentystyczny oraz specjalistka promocji zdrowia. W jaki sposób płytka bakteryjna może wpływać na zdrowie mężczyzn, kobiet w ciąży czy cukrzyków? Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego!
T.H.
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze



