Guma do żucia – konieczny element profilaktyki próchnicy
Jedną z głównych konkluzji zakończonego w sobotę kongresu FDI w Poznaniu była konieczność włączenia bezcukrowej gumy do żucia jako elementu profilaktyki próchnicy. Takie same wnioski płyną z badań, których wyniki opublikowano w „British Dental Journal”.

Jak wynika z badania „Health Economics Study” opublikowanego na łamach „British Dental Journal”, żucie bezcukrowej gumy do żucia ma bezpośredni wpływ na państwowe wydatki w zakresie stomatologii dziecięcej. Gdyby – oprócz standardowej pielęgnacji jamy ustnej – każdy Brytyjski 12-latek żuł jedną bezcukrową gumę dziennie, na kosztach leczenia próchnicy można by co roku zaoszczędzić 3,3 mln euro. Jeśli dzieci żułyby dwie gumy dziennie oszczędności mogłyby sięgnąć 3,9 mln euro rocznie, zaś trzy gumy – 9,8 mln euro.
Profilaktyka próchnicy była jednym z głównych tematów tegorocznego kongresu FDI w Poznaniu. Zdaniem ekspertów, we współczesnym świecie konieczne jest nowe podejście do pojęcia profilaktyki próchnicy. Zarówno FDI, jak i Polskie Towarzystwo Stomatologiczne oraz Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej stwierdziły, że bezcukrowa guma do żucia powinna być traktowana jako nieodłączny element pielęgnacji jamy ustnej, razem ze szczotkowaniem zębów pastą z fluorem, czyszczeniem przestrzeni międzyzębowych oraz regularnymi wizytami u stomatologa.
Wynika z tego, że żucie bezcukrowej gumy do żucia można, a nawet trzeba włączyć w profesjonalny instruktaż higieny jamy ustnej u dzieci i dorosłych.
Żucie gumy czasami sprzyja higienie jamy ustnej, ale może także szkodzić zębom. Wiedza na temat składu gumy i umiar w żuciu pozwoli uniknąć zdrowotnych problemów w jamie ustnej.
AF
Fot. bykst, pixabay.com







