Gdyby asystentki stomatologiczne nie przyszły do pracy?
Znaczące zmiany w społeczeństwie islandzkim zaczęły się od nietypowego protestu. 40 lat temu 24 października w 1975 roku około 90% kobiet w Islandii nie poszło do pracy. Gospodynie domowe przerwały pracę w domu, a kobiety pracujące poza domem wzięły wolny dzień. Protest trwał jeden dzień, ale bardzo wiele zmienił.

Tak zwykle bywa, gdy ktoś czuje się niedoceniony. A niejedna asystentka stomatologiczna tak właśnie się czuje. I chociaż trudno sobie wyobrazić sytuację, że wszystkie asystentki stomatologiczne nie przychodzą do pracy, to łatwiej pomyśleć jaki byłby tego efekt.
A mianowicie praca w gabinecie stomatologicznym w środku tygodnia zostałaby całkowicie sparaliżowana. Oczywiście dentysta poradzi sobie z przygotowaniem wypełnień, ale warto sobie wyobrazić, jak często będzie musiał wstawać od fotela. A że przygotowanie różnych rzeczy zajmuje naprawdę dużo czasu, to kolejki pacjentów pod gabinetem będą rosnąć w tempie geometrycznym.
A do tego jeszcze w perspektywie sprzątanie i inne obowiązki niezbędne, ale niezauważane podczas codziennej pracy gabinetu. Może wtedy nareszcie ktoś doceni asystentki stomatologiczne?
Wynagrodzenie asysty stomatologicznej jest ważnym aspektem, ale nie jest jedynym elementem tożsamości i pozycji zawodowej. Równie ważne jest docenianie jej wkładu w pracę całego gabinetu stomatologicznego. I nie tylko od święta oraz przez wpis na stronie internetowej – że asysta jest członkiem zespołu, ale na co dzień. Czasem, podobnie jak w przypadku innych zawodów, ważne jest wyrażanie uznania.
Oczywiście, nie ma tu także żadnych przeciwwskazań dla premii i podwyżki.
ab




